Jak podała agencja, powołująca się na źródła wtajemniczone w sprawę, Kushner i Witkoff będą uczestniczyć w kolejnej rundzie rozmów pośrednich z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim. Wcześniej podobne doniesienia opublikował portal Axios.
Informacje o czwartkowych rozmowach w Genewie potwierdził w niedzielę minister spraw zagranicznych Omanu Badr bin Hamad Al Busaidi, którego kraj pośredniczył w rozmowach między USA i Iranem. „Z przyjemnością potwierdzam, że negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem są zaplanowane na czwartek w Genewie, z pozytywną gotowością do podjęcia kolejnego kroku w kierunku sfinalizowania umowy” – napisał na portalu X.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi powiedział w rozmowie ze stacją CBS w niedzielę, że nadal istnieje „duża szansa” na dyplomatyczne rozwiązanie kwestii ambicji nuklearnych Teheranu.
Po pierwszej rundzie rozmów w Genewie w ubiegłym tygodniu Biały Dom ocenił, że choć przyniosły one niewielkie postępy, to między stronami nadal istnieją duże różnice. Jedną z nich ma być żądanie USA, by Iran całkowicie zrezygnował ze wzbogacania uranu, przed czym Teheran dotąd się opierał. Inna sporna kwestia to zakres ewentualnego porozumienia - sekretarz stanu USA Marco Rubio sugerował, że porozumienie powinno uwzględniać również program rozwoju pocisków balistycznych Iranu oraz irańskiego wsparcia dla bojówek na Bliskim Wschodzie. Tego samego chce Izrael.
Mimo to, według Axiosa, w dotychczasowych rozmowach Kushner i Witkoff powiedzieli Iranowi, że choć stanowisko USA to „zero wzbogacania uranu”, to są w stanie zaakceptować „symboliczne” wzbogacanie, jeśli Teheran będzie w stanie udowodnić, że nie będzie dążył do pozyskania broni jądrowej.
Do rozmów dochodzi na tle groźby amerykańskiej interwencji wojskowej i zgromadzenia na Bliskim Wschodzie największych sił zbrojnych USA od czasu wojny w Iraku. Trump zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że podejmie decyzję w sprawie ewentualnego użycia siły w ciągu 10-15 dni. W poniedziałek Departament Stanu zdecydował o częściowej ewakuacji personelu ambasady w Libanie. W piątek Rubio ma natomiast odwiedzić Izrael.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)








