Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Władze kazały dyplomatom lobbować za granicą przeciw regulacjom ws. ochrony danych internautów

Władze USA poleciły swoim dyplomatom, by lobbowali przeciw podejmowanym przez inne kraje próbom regulacji przetwarzania danych osobowych cudzoziemców przez amerykańskie firmy technologiczne - podał w środę Reuters, powołując się na wewnętrzny dokument administracji Donalda Trumpa.
Władze kazały dyplomatom lobbować za granicą przeciw regulacjom ws. ochrony danych internautów

Autor: Adobe Stock

Depesza dyplomatyczna w tej sprawie, podpisana przez sekretarza stanu Marca Rubio, sygnalizuje powrót administracji Trumpa do bardziej konfrontacyjnego stanowiska wobec działań obcych rządów dążących do „suwerenności danych” swoich obywateli - oceniła agencja Reutera, która dotarła do tego dokumentu.

Zdaniem Waszyngtonu takie działania „zakłócą globalny przepływ danych, zwiększą koszty i ryzyko związane z cyberbezpieczeństwem, ograniczą sztuczną inteligencję i usługi w chmurze oraz rozszerzą kontrolę rządów (innych państw - PAP) w sposób, który może podważyć wolności obywatelskie i umożliwić cenzurę”. Z tego powodu administracja żąda w depeszy, by dyplomaci prowadzili „bardziej asertywną międzynarodową politykę danych” i przeciwdziałali „niepotrzebnie uciążliwym regulacjom, takim jak nakazy lokalizacji danych”.

Europejskie inicjatywy na rzecz suwerenności danych nabrały tempa w obliczu narastających napięć między USA a Unią Europejską w związku z polityką handlową Waszyngtonu i jego poparciem dla skrajnie prawicowych partii politycznych w Europie. Dominacja amerykańskich firm w dziedzinie sztucznej inteligencji – z których wiele wykorzystuje ogromne zasoby danych osobowych do zasilania swoich modeli – uwypukliła obawy Europy dotyczące prywatności i nadzoru nad tymi danymi. Władze krajów europejskich wywierają zwiększoną presję na amerykańskie serwisy społecznościowe.

Cytowany przez Reutersa Bert Hubert, ekspert i były członek rady regulującej działalność służb wywiadowczych w Holandii, powiedział, że rosnąca nieufność Europy wobec amerykańskich firm technologicznych może skłonić Waszyngton do przyjęcia bardziej agresywnej postawy. - Podczas gdy poprzednia administracja próbowała pozyskać europejskich klientów, obecna żąda, aby Europejczycy zignorowali własne przepisy dotyczące ochrony danych, które mogłyby utrudniać działalność amerykańskich firm – zauważył.

Istniejące przepisy dotyczące suwerenności danych różnią się zakresem. Niektóre narzucają zasady dotyczące miejsca przechowywania informacji, wymagając, aby dane zebrane z danego kraju były przechowywane wyłącznie na jego terytorium. Inne nakładają ograniczenia na sposób udostępniania danych, np. unijne ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO) wprowadziło ograniczenia w przesyłaniu danych Europejczyków za granicę i doprowadziło do serii wysokich grzywien nałożonych na amerykańskie firmy technologiczne.

W amerykańskiej depeszy dyplomatycznej podano RODO jako przykład „niepotrzebnie uciążliwych ograniczeń na przetwarzanie danych i wymogów dotyczących transgranicznego przepływu danych”. Stwierdzono również, że Chiny „łączą kuszące projekty infrastruktury technologicznej z restrykcyjną polityką danych, która rozszerza ich globalne wpływy i dostęp do międzynarodowych danych w celu inwigilacji i uzyskania strategicznej przewagi”. Chiny w ostatnich kilku latach zaostrzyły przepisy dotyczące sposobu przechowywania i przesyłania danych użytkowników przez swoje firmy - zauważyła agencja.

W depeszy zobowiązano amerykańskich dyplomatów do monitorowania propozycji ograniczenia transgranicznego przepływu danych. Zawarto też argumenty promujące Globalne Forum ds. Transgranicznych Zasad Prywatności (Global Cross-Border Privacy Rules Forum). Grupa ta została utworzona w 2022 roku przez Stany Zjednoczone, Meksyk, Kanadę, Australię, Japonię i inne kraje „w celu wspierania swobodnego przepływu danych oraz skutecznej ochrony danych i prywatności na świecie”.

To kolejna z serii inicjatyw USA mających na celu sparaliżowanie europejskich regulacji w sferze cyfrowej. W zeszłym roku Rubio nakazał amerykańskim dyplomatom wspieranie przeciwników unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Ma on zwiększyć bezpieczeństwo w internecie poprzez zobowiązanie dużych serwisów społecznościowych do usuwania nielegalnych treści, takich jak materiały o charakterze ekstremistycznym lub przedstawiające wykorzystywanie seksualne dzieci.(PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama