Firma stworzyła dla okręgu edukacyjnego chatbota opartego na sztucznej inteligencji o nazwie „Ed”. Jak poinformował w środę dziennik „Los Angeles Times”, śledztwo koncentruje się bezpośrednio na osobie Carvalho, a nie na instytucji okręgu. Nakazy przeszukania objęły również nieruchomość na Florydzie należącą do konsultantki współpracującej z firmą, jednak szczegółowe dokumenty sądowe pozostają obecnie utajnione.
Sytuacja budzi szczególne poruszenie ze względu na wcześniejszą postawę Carvalho, który jako były nieudokumentowany imigrant wielokrotnie wyrażał solidarność z uczniami narażonymi na działania służb federalnych.
W przeszłości kurator krytykował obecność agentów w szkołach podczas weryfikacji statusu imigracyjnego wychowanków.
–Ich droga nie różni się od mojej. Być może kraj pochodzenia jest inny, ale w wielu przypadkach ta podróż jest dokładnie taka sama” – cytował „New York Times” Carvalho, który odwołał się do własnych doświadczeń życiowych.
Problemy wokół projektu nabrały tempa, gdy założycielka AllHere, Joanna Smith-Griffin, została oskarżona o oszustwa finansowe. Projekt chatbota, który Carvalho promował jako przełomowe narzędzie komunikacji z rodzinami uczniów, został ostatecznie wycofany.
– Akt oskarżenia i przedstawione zarzuty stanowią – jeśli okażą się prawdziwe – niepokojącą i rozczarowującą konstrukcję z kart, która wprowadziła w błąd i skrzywdziła wielu ludzi w całym kraju – odniósł się kurator do zarzutów wobec firmy. Zapowiedział przy tym, że będzie „dochodził i chronił swoich praw”.
LAUSD wypłacił firmie AllHere około 3 mln dolarów w ramach kontraktu opiewającego maksymalnie na 6 mln dolarów, co stanowi ułamek rocznego budżetu okręgu wynoszącego 18,8 mld dolarów.
Rada edukacji LAUSD zaplanowała zamknięte posiedzenie, aby omówić przyszłość kuratora. Amerykańskie media wskazują, że dochodzenie może pogłębić istniejące napięcia między władzami federalnymi a zarządem okręgu, który już wcześniej znajdował się pod presją administracji centralnej.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)








