Tylko początek spotkania był wyrównany. Od połowy pierwszej kwarty goście nie oddali już prowadzenia, stopniowo powiększając przewagę, która sięgnęła 33 punktów. Najwięcej zdobyli Jalen Brunson - 27, Brytyjczyk OG Anunoby - 24 oraz Dominikańczyk Karl-Anthony Towns - 17.
Dzięki zwycięstwu Knicks umocnili się trzecim miejscu Konferencji Wschodniej z bilansem 38 zwycięstw i 22 porażek. Prowadzą Detroit Pistons (44-14), którzy pokonali u siebie po dogrywce Cleveland Cavaliers 122:119.
Na Zachodzie liderami są broniący tytułu mistrzowskiego Oklahoma City Thunder (46-15). W piątek wygrali we własnej hali po dogrywce z Denver Nuggets 127:121 po wyrównanym i nerwowym starciu, w którym nie brakowało przepychanek i fauli.
Do zespołu mistrzów powrócił Shai Gilgeous-Alexander, najlepszy zawodnik poprzedniego sezonu w NBA. Kanadyjczyk zdobył 36 punktów w swoim pierwszym meczu od 3 lutego, gdy naciągnął mięsień brzucha. Zanotował też faul techniczny za rzucenie piłką po gwizdku w swojego rywala do tytułu MVP Nikolę Jokicia. Serb uzyskał w tym spotkaniu triple-double, czyli dwucyfrowe statystyki punktów - 14, zbiórek - 17 i asyst - 11.
Nuggets zajmują w tabeli Konferencji Zachodniej czwartą pozycję (37-23). (PAP)








