Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 9 marca 2026 17:58
Reklama KD Market
Tenis

Turnieje WTA i ATP w Indian Wells - Świątek powalczy o trzeci tytuł

W środę w Indian Wells rozpoczną się turnieje WTA i ATP. Do singla w prestiżowej kalifornijskiej imprezie przystąpi pięcioro Polaków, na czele z Igą Świątek. 24-latka najlepsza była tam w 2022 i 2024 roku. Żadna tenisistka nie wygrała w Indian Wells trzy razy.
Turnieje WTA i ATP w Indian Wells - Świątek powalczy o trzeci tytuł

Autor: WTA/Facebook

W grze pojedynczej w Indian Wells startuje po 96 tenisistów i tenisistek, o 32 mniej niż w Wielkim Szlemie. To powoduje, że ci rozstawieni, właśnie 32, do zmagań przystępują od drugiej rundy. Dla reszty droga do zwycięstwa jest taka sama jak w Wielkim Szlemie, czyli wymaga wygrania aż siedmiu meczów.

Mężczyźni w Indian Wells grają od 1974 roku, a kobiety od 1989. Jednak dopiero od 1996 obie płcie rywalizują tam w tym samym czasie, a od 2004 w obecnym, 96-osobowym, formacie.

Serb Novak Djokovic i Szwajcar Roger Federer wygrali tam pięć razy. Wśród kobiet dziesięć tenisistek ma na koncie po dwa triumfy. Jedną z nich jest Świątek. Obronić tytuł zdołała jedynie Martina Navratilova w 1991 roku.

Tegoroczna rywalizacja kobiet w Kalifornii zapowiada się bardzo ciekawie w kontekście walki o drugie miejsce w rankingu. O ile Białorusinka Aryna Sabalenka zdecydowanie prowadzi, to wiceliderką mogą zostać aż cztery tenisistki.

Obecnie jest nią Świątek, ale wirtualnie ma tylko 120 pkt przewagi nad mistrzynią tegorocznego Australian Open Jeleną Rybakiną. Polka z reprezentantką Kazachstanu może się zmierzyć dopiero w półfinale. Ta, która dotrze do finału, będzie pewna drugiej pozycji na liście WTA.

Natomiast jeśli Świątek lub Rybakina do finału nie dotrą, to na drugie miejsce w rankingu szansę będą miały jeszcze Amerykanki - Coco Gauff i Jessica Pegula. Gauff znalazła się w tej samej połówce co Sabalenka, a Pegula to potencjalna rywalka Rybakiny w ćwierćfinale.

Świątek w ćwierćfinale może zagrać z broniącą tytułu Mirrą Andriejewą. To właśnie Rosjance podopieczna trenera Wima Fissette'a uległa w ubiegłym roku w półfinale.

Turniej w Indian Wells z racji prestiżu nazywany jest „piątym Wielkim Szlemem” i widać to po drabince. Świątek teoretycznie łatwy mecz czeka w zasadzie tylko na otwarcie. Jej pierwszą rywalką będzie 93. w rankingu Brytyjka Francesca Jones albo zawodniczka z kwalifikacji.

W trzeciej rundzie może się zmierzyć z Greczynką Marią Sakkari, której uległa w lutym w ćwierćfinale w Dubaju, a w 1/8 finału mogą czekać m.in. Czeszka Karolina Muchova i wracająca po kontuzji mistrzyni olimpijska z Paryża Chinka Qinwen Zheng.

Pozostali Polacy zaczną zmagania od pierwszej rundy. Rywalką Magdaleny Fręch będzie kwalifikantka. Jeśli Łodzianka zwycięży, to zagra z rozstawioną z numerem 12. Szwajcarką Belindą Bencic. Magda Linette natomiast zmierzy się z Amerykanką Ashlyn Krueger.

Kamila Majchrzaka czeka mecz z potężnie serwującym Giovannim Mpetshim Perricardem. Jeśli pokona Francuza, to pierwszy raz w karierze zagra z Novakiem Djokovicem (nr 3).

Hubert Hurkacz zacznie od spotkania z Amerykaninem Aleksandarem Kovacevicem. Dalej w drabince jest Francuz Corentin Moutet (nr 31), a w 3. rundzie... Djokovic lub jego pogromca.

Tytułu broni Jack Draper, który wraca do formy po kilkumiesięcznej przerwie. Rok temu w Indian Wells zabrakło zawieszonego Włocha Jannika Sinnera, a Hiszpana Carlosa Alcaraza Brytyjczyk wyeliminował w półfinale. W meczu o tytuł pokonał Holgera Rune. Duńczyk obecnie wraca do zdrowia po zerwaniu ścięgna Achillesa.

Mecze pierwszej rundy zaplanowano na środę i czwartek.

Zasadniczą część rywalizacji poprzedzi pokazowy turniej mikstów, który odbędzie się w nocy z wtorku na środę czasu polskiego. Do rywalizacji przystąpi osiem par, w tym Świątek z Norwegiem Casperem Ruudem. Mecze będą rozgrywane do 10 wygranych punktów. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama