Jak podała AFP, jej dziennikarze słyszeli wybuchy w Dausze i Dubaju, a świadkowie przekazali im informacje o słyszalnych eksplozjach w Abu Zabi.
Władze Dubaju przekazały później, że huki były efektem działań obrony powietrznej.
We wtorek doszło do kolejnej serii amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran. W mieście Kom zniszczony został budynek Zgromadzenia Ekspertów, organu, który ma wybrać nowego przywódcę państwa, następcę, zabitego w sobotę ajatollaha Alego Chameneia. Dodatkowo uderzono również w lotnisko Mehrabad w Teheranie, dzielnicę przemysłową Hakimeh we wschodniej części stolicy, a w portowym mieście Buszehr nad Zatoką Perską miało w ich wyniku dojść do zniszczenia lotniskowca zdolnego do przyjmowania dronów i śmigłowców.
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w obiekty cywilne. (PAP)








