Do zdarzenia doszło około godz. 10:24 p.m. we wtorek, 3 marca, na pasach autostrady I-90 w kierunku centrum Chicago, w rejonie Natoma Ave. na północnym zachodzie miasta.
Według policji stanowej w wypadku uczestniczyło łącznie pięć aut. Trzy z nich wypadły z jezdni, uderzyły w słup oświetleniowy i stanęły w ogniu. Po ugaszeniu pożaru na miejscu pozostały zwęglone, trudne do rozpoznania wraki.
Chicagowska straż pożarna potwierdziła, że jedna osoba zginęła po tym, jak jeden z samochodów zapalił się. Policja stanowa przekazała, że ofiara mogła być kierowcą jednego z pojazdów biorących udział w wypadku. W środę rano jej tożsamość nie była jeszcze znana.
Jedna osoba została przewieziona do szpitala i – jak poinformowano – jest w dobrym stanie. Trzy inne osoby na miejscu odmówiły udzielenia pomocy medycznej.
Wszystkie pasy ruchu I-90 w kierunku centrum, między Harlem a Nagel Ave., zostały zamknięte na kilka godzin. Ruch przywrócono dopiero około 3:40 a.m. w środę.
Policja stanowa Illinois prowadzi dochodzenie, które ma ustalić, co doprowadziło do tragicznego w skutkach wypadku.
(tos)








