Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Paula Kowalczyk królową 86. Balu Amarantowego w Chicago

Siedemnastoletnia Paula Kowalczyk, uczennica New Trier Township High School, gromadząc największy fundusz charytatywny dla Legionu Młodych Polek zdobyła diadem królowej tegorocznego, 86. Balu Amarantowego. 28 lutego w eleganckiej sali balowej Hotelu Hilton w centrum Chicago pojawiło się 560 osób, aby uczestniczyć w tej najstarszej polonijnej imprezie charytatywnej, podczas której grupa dziewcząt z polonijnym rodowodem doświadcza towarzyskiego debiutu, uczestnicząc jednocześnie w zbiórce funduszy na rzecz Legionu.
Paula Kowalczyk królową 86. Balu Amarantowego w Chicago
Laureatki tegorocznego balu od lewej: I Dama Dworu Emilia Wrona, Królowa Balu Amarantowego Paula Kowalczyk i Druga Dama Dworu Lea Wilhelmsen

Autor: Andrzej Baraniak

Tytuł pierwszej Damy Dworu przypadł Emilii Wronie, 17-letniej uczennicy ostatniej klasy Buffalo Grove High School. Drugą Damą Dworu została Lea Wilhelmsen, uczennica ostatniej klasy Highland Park High School. Obok zwyciężczyń trzech pierwszych miejsc na parkiecie zadebiutowały równie urocze i piękne koleżanki laureatek: Klaudia Jakuszewski, Julia Kalinowski, Liliana Moore, Kinga Pawlikowska-Tamulis, Victoria Szymocha i Karolina Wójcik.

– Dla mnie najtrudniejsze były te wszystkie spotkania związane z pozyskiwaniem funduszy i żeby odpowiednio przygotować się do balu, próby co tydzień, nauka tańca, ale to wszystko odbywało się w sympatycznej atmosferze. Niestety, w ostatniej fazie przygotowań przeżyłam dodatkowy stres, bo mój tata złamał nogę i musieliśmy szybko znaleźć zastępcę, który będzie mi partnerował na parkiecie, ale wszystko udało się znakomicie. Poznałam fajne koleżanki i mam nadzieję, że te zadzierzgnięte podczas przygotowań więzy i relacje pozostaną na zawsze – powiedziała tuż po koronacji Paula Kowalczyk. 

– Gratulujemy tegorocznym debiutantkom. Wasza ciężka praca i poświęcenie dla naszej organizacji są godne pochwały. To dzięki Wam, kochane debiutantki, Legion Młodych Polek jest w stanie działać dla dobra całej Polonii. Niech przyjaźnie, które zawarłyście przez tych parę ostatnich miesięcy oraz wspomnienia z tego doniosłego wieczoru towarzyszą Wam przez całe życie – powiedziała między innymi prezeska Legionu Cherilyn Smoron-Denisiuk witając dziewięć uroczych dziewcząt, ich rodziców, rodziny i gości.

Od 80 lat tradycją Balu Debiutantek, nazywanego także Amarantowym i Biało-Czerwonym, jest wręczanie gościom przez dziewczęta, w asyście partnerujących im młodzieńców, kwiatu róży. Przyjęło się, że róża jest królową kwiatów. Królową balu natomiast zostaje ta z debiutantek, która z darowizn uzyskanych od obdarowanych różami gości oraz wpływów z ogłoszeń umieszczonych w książce pamiątkowej uzyska najwięcej funduszy dla LMP.

Po wejściu na salę pocztu z niesionymi przez chicagowskie harcerki sztandarów i udzielonego przez Jego Ekscelencję, ks. biskupa Johna Siemianowskiego duszpasterskiego błogosławieństwa oraz zjedzeniu przesmacznej, wykwintnej kolacji, zaprezentowały się  w polonezie działaczki Legionu, a następnie rozpoczęło się przedstawienie debiutantek przez mistrza ceremonii Łukasza Dudkę.

Wejście na salę balową korowodu uroczych dziewcząt i ich ojców poprzedziło wystąpienie konsul Bernadetty Pałki-Maciejewskiej, która odczytała skierowany do uczestniczek balu przez Pierwsza Damę RP Martę Nawrocką list gratulacyjny, w którym Pani Prezydentowa napisała między innymi, że „Bal Amarantowy od lat łączy elegancję z wrażliwością społeczną. Zrodzony z potrzeby niesienia pomocy i troski o zachowanie polskiej tożsamości poza granicami Ojczyzny, stał się symbolem wspólnoty, solidarności i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Dzięki zaangażowaniu Polonii i ofiarności ta szlachetna tradycja nie tylko trwa już osiem dekad, ale się rozwija przynosząc realne wsparcie inicjatywom społecznym, kulturalnym i edukacyjnym”.

„Szczególne słowa kieruję do tegorocznych debiutantek. Dzisiejszy wieczór jest dla pań wyjątkowym przeżyciem, ale także pięknym znakiem przynależności do wspólnoty, która ceni rodzinę, tradycję i służbę innym. Życzę, żeby ten moment pozostał w waszych sercach jako inspiracja do budowania życia opartego na wartościach, wrażliwości i odwadze realizowanych marzeń” – stwierdziła Pierwsza Dama. 

Nad choreografią spektaklu, na który złożył się taniec dziewcząt w białych sukienkach ślubnych z rodzicem i eskortami oraz ubiegłorocznymi, występującymi w mieniących się czerwienią kreacjach zakończonego złożeniem głębokiego, królewskiego ukłonu na cztery strony świata, czuwała Jaclyn Krysiński z zespołu Polonia oraz Klaudia Jasiński z Teatru Tańca Wici.

Dumy ze zdobycia przez córkę diademu królowej nie kryli jej rodzice, Agnieszka i Marek Kowalczyk. – Jestem niezmiernie dumny z naszej córki. Przygotowań do udziału w balu było bardzo dużo i trwały one kilka miesięcy, ale było warto ponieważ te pieniądze, które zostały zebrane idą na szlachetny cel – powiedział pan Marek. – To był bardzo dobry czas jeśli chodzi o relacje matka – córka, szczególnie w takim wieku nastoletnim. To był bardzo fajny, wspólnie spędzony czas, kiedy możemy przekazywać swoje doświadczenie. Cały czas dużo emocji, które już teraz rozpływają się, gdy wiemy, że Paula została królową. Jestem przekonana, że wszyscy rodzice i opiekunowie mają podobne odczucia i wrażenia – dodała pani Agnieszka.

Bal rozpoczęło powitanie wchodzących do sali balowej gości przez debiutantki i ich rodziców. Na czele komitetu powitalnego stały przewodniczące balu Cherie Orzech-Farrell i Kathy Lesny-Evans oraz prezes LMP Cherilyn Smoron-Denisiuk, a część artystyczną wieczoru zakończył zatańczony przez byłe debiutantki Biały Mazur. Nad oprawą muzyczną balu tradycyjnie już czuwał Anthony Kawalkowski ze swoją orkiestrą. W minionym roku 70 tys. z dochodów balu zostało przekazanych na wsparcie dla wielu polonijnych fundacji, organizacji i zespołów.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama