Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Policja ostrzega przed Senior Assassin – młodzieżową zabawą, która może mieć tragiczne skutki

Wraz ze zbliżającą się wiosną powraca popularna terenowa gra licealistów, a wraz z nią – ostrzeżenia policji na przedmieściach. Niewinna na pozór zabawa, w której uczniowie czwartych klas liceów „eliminują” przeciwników przy użyciu pistoletów na wodę, nabiera nowego wymiaru w czasie, gdy liczba właścicieli broni rośnie, a masowe strzelaniny są na porządku dziennym.
Policja ostrzega przed Senior Assassin – młodzieżową zabawą, która może mieć tragiczne skutki

Autor: Adobe Stock

Departamenty policji na przedmieściach, w tym w Palos Heights oraz Villa Park, wydały ostrzeżenia dla mieszkańców w związku z rozpoczęciem sezonu grania w „Senior Assassin”. Ta popularna wśród młodzieży licealnej w całym kraju zabawa w wielu miejscach uważana jest za wiosenną tradycję.

Jednak, zdaniem policji, mieszkańcy powinni być świadomi, że młodzi ludzie, czasami zamaskowani, biegający w grupach po ulicach z pistoletami na wodę to licealiści, a nie niebezpieczni przestępcy, którzy mogą wywołać reakcję obronną.

Gra odbywa się na zasadzie rywalizacji turniejowej i zgodnie z regułami, ma miejsce poza szkołą. Reguły różnią się w zależności od lokalizacji, ale główna idea jest ta sama. Uczestnicy dzielą się na drużyny, a następnie mają za zadanie zaskoczyć i wyeliminować przeciwnika, spryskując go z pistoletu na wodę. Wygrywa osoba, która pozostanie w grze jako ostatnia.

Eliminacja przeciwników odbywa się w różnych miejscach i okolicznościach – czasami na prywatnej posesji, w samochodach lub w miejscach publicznych, np. na ulicy, w parku czy w restauracji. „Atakujący” gracze, aby wprowadzić element zaskoczenia, pojawiają się czasami w maskach narciarskich i kapturach.

Właśnie tutaj zaczyna się problem. Wyskakujące znienacka w miejscu publicznym zamaskowane osoby z bronią – choć zabawkową, lecz wyglądem przypominającą prawdziwą – mogą wywołać niepokój i nieprzewidziane reakcje u innych. Tak właśnie było w Gurnee na dalekich północnych przedmieściach w 2024 r., gdy zawodnicy wbiegli do restauracji. Do akcji wkroczył wystraszony klient, który miał prawdziwą broń i pozwolenie na ukryte jej noszenie. Dorosły pomylił sytuację z prawdziwym zagrożeniem i choć nikomu nic się nie stało, sytuacja mogła szybko eskalować.

Choć teoretycznie w zabawie nie ma nic nielegalnego, policja z Palos Heights we wpisie na Facebooku zachęca rodziców, aby porozmawiali ze swoimi dziećmi na temat konsekwencji, jakie może wywołać zabawa.

Również policja z Villa Park na zachodnich przedmieściach ostrzega, że  „niektóre działania (związane z grą) mogą skutkować postawieniem zarzutów karnych lub naruszeniem lokalnych przepisów”. Niektóre incydenty mogą prowadzić do zarzutów zakłócania porządku, ponieważ podnoszą alarm i wywołują uczucie niepokoju u innych, co niesie ze sobą elementy przestępstwa.

(jm)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama