W tej sytuacji Aston Martin przewiduje, że jest mało prawdopodobne, aby obaj byli w stanie przejechać 58 okrążeń i ukończyć niedzielny wyścig na torze w Melbourne.
- Problem jest bardzo poważny, na razie nie znaleźliśmy rozwiązania. Obawiam się, że żaden z kierowców nie wytrzyma całego wyścigu - przyznał Adrian Newey, wybitny projektant samochodów F1, który przygotowuje się do swojego pierwszego wyścigu jako szef zespołu Aston Martin. - Te drgania, chyba przenoszone z jednostki napędowej Hondy na podwozie, mogą także spowodować problemy techniczne - dodał.
Newey podkreślił, że problemem nie są odpadające lusterka boczne czy tylne światła. - Z tym sobie poradzimy, ale drgania przenoszące się na dłonie kierowców, to bardzo poważna sprawa - wyjaśnił Brytyjczyk.
Obaj kierowcy teamu przyznali, że mają poważne obawy co do swojej dyspozycji w trakcie wyścigu. Alonso uważa, że maksymalnie tym samochodem będzie w stanie przejechać 25 kolejnych okrążeń, zanim zaryzykuje trwałe uszkodzenie nerwów dłoni. Stroll uważa, że nie przejedzie samochodem AMR 26 więcej niż 15 okrążeń przed osiągnięciem tego progu.
Newey twierdzi jednak, że samochód AMR 26 ma ogromny potencjał, a problem wibracji da się do niedzieli rozwiązać. Argumentuje, że podwozie Aston Martina jest w tym sezonie piątym najlepszym w F1, zaraz za spodziewanymi liderami Mercedesem, Ferrari, McLarenem i Red Bullem.
Alonso powiedział jednak, że będzie się trzymał piątkowego planu treningów, gdyż wierzy, że problem uda się przed wyścigiem rozwiązać. - Dla mnie to po prostu wszystko wibruje, samochód trochę się męczy, ale się nie poddajemy. Wierzę, że będzie dobrze - powiedział dwukrotny mistrz świata.
Nieoficjalnie mówi się, że powodem wibracji może być nowa skrzynia biegów, zaprojektowana przez inżynierów Aston Martina lub niesprawdzony dokładnie nowy układ paliwowy Aramco.
Brytyjczyk uważany za najlepszego konstruktora w F1, rozstał się z zespołem Red Bulla na początku 2025. Nieoficjalnie było wiadomo, że powodem tej decyzji był konflikt między nim a szefem zespołu RBR Christianem Hornerem.
Pierwsza w sezonie 2026 runda mistrzostw świata F1 - GP Australii na torze w Melbourne - zostanie rozegrana w niedzielę 8 marca. Relacja w Chicago rozpocznie się już w sobotę, 7 marca o godz. 10 pm. (PAP)








