Tomasiak skoczył 123,5 m i 125,5 m, co dało mu 273,4 pkt. Żyła uzyskał 120,5 m i 120 m - 252,3 pkt. Kot osiągnął 122 m i 117 m - 244,7 pkt.
Do drugiej serii nie awansowali Stoch - 116 m i 121,3 pkt, Kubacki - 118 m i 117,8 pkt i Wąsek - 114 m i 111,6 pkt.
19-letni Tomasiak, trzykrotny medalista olimpijski z Predazzo, w ostatnich dniach przeżywa prawdziwy startowy maraton. W sobotę trzeci dzień z rzędu wziął udział w zawodach. W czwartek w norweskim Lillehammer został wicemistrzem świata juniorów, a następnie wyleciał do Finlandii. W piątek w Lahti był 24., w sobotę - 10., natomiast w niedzielę wraz ze Stochem ma wystąpić w konkursie duetów.
- W tym momencie jestem wypoczęty, choć nie czuję się tak świeżo, jak na początku sezonu. Jednak przy adrenalinie w trakcie zawodów powinno być dobrze - powiedział Tomasiak na antenie Eurosportu.
Tschofenig w drugiej serii awansował z trzeciej na pierwsza lokatę. Skoczył 130,5 m i 129,5 m. Triumfował notą 299,4 pkt. Austriak odniósł trzecie w sezonie oraz 11. w karierze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. W zeszłym sezonie zdobył Kryształową Kulę.
- Igrzyska olimpijskie były dla mnie bolesne. Tym bardziej cieszę się z tego zwycięstwa. Ono wiele dla mnie znaczy. Skakało mi się dobrze. Pierwszy skok był poprawny, a drugi jeszcze lepszy - oznajmił Tschofenig.
Drugie miejsce zajął Słoweniec Domen Prevc. Dwukrotnie osiągnął 130 m, tracąc 0,6 pkt do zwycięzcy.
- Zawsze ciężko skacze mi się w Lahti. Tym razem poszło mi znacznie lepiej niż w poprzednich latach. Dużo lepiej czułem tę skocznię, choć nie ustrzegłem się błędów. Trudno się nie cieszyć z drugiego miejsca - ocenił Prevc, który w piątek krótko się cieszył się ze zwycięstwa, a następnie został zdyskwalifikowany za zbyt długie narty względem wagi ciała.
Prowadzący po pierwszej serii Kobayashi spadł na trzecią pozycję. Skoczył 128,5 m i 126 m, przegrywając z Tschofenigem o 3,2 pkt. Japończyk 79. raz w karierze stanął na podium indywidualnych zawodów PŚ i pod tym względem zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji wszech czasów.
W sobotę tuż za podium uplasował się piątkowy triumfator jednoseryjnego konkursu - Niemiec Philipp Raimund.
Liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest Prevc, który ma 1894 pkt i już w piątek - mimo dyskwalifikacji - zapewnił sobie Kryształową Kulę. Drugi Kobayashi ma 1153 pkt, a na trzecią pozycję awansował Tschofenig - 999. Najlepszy z Polaków jest debiutujący w tym cyklu Tomasiak - zgromadził 375 pkt i jest 17.
W niedzielę w Lahti odbędzie się rywalizacja duetów. Do końca sezonu pozostało jeszcze sześć indywidualnych zawodów: po dwa w Oslo, Vikersund i Planicy. (PAP)








