Stoch skoczył 121,5 m, 122,5 m i 122 m, natomiast Tomasiak - 116 m, 123 m i 116 m. Polacy zgromadzili 776,6 pkt.
- Konkurs był wyjątkowy, bo wzięły w nim udział dwie polskie gwiazdy: spadająca i wschodząca. Za jakiś czas na pewno wrócę do tego, że wziąłem udział w takim show - skomentował Stoch na antenie Eurosportu.
- Dziś nie udało się oddać dobrych skoków. Nie mogłem znaleźć odpowiedniego rytmu. Błędy techniczne nałożyły się na zmęczenie - ocenił Tomasiak.
Austriacy Jan Hoerl i Daniel Tschofenig zdobyli łącznie 858,6 pkt, Słoweńcy Anze Lanisek i Domen Prevc - 836,8 pkt, a Finowie Antti Aalto i Niko Kytosaho - 805,3 pkt.
Finowie pierwszy raz od 12 lat stanęli na podium zawodów Pucharu Świata. Poprzednim zawodnikiem, który tego dokonał był Anssi Koivuranta, który 4 stycznia 2014 roku triumfował w Innsbrucku.
- Jestem bardzo szczęśliwy. To było trudne zadanie, ale daliśmy radę. Zasłużyliśmy na podium. Dziś oddałem chyba najlepszy skoku w moim życiu. Cała Finlandia długo czekała na tę chwilę - powiedział Kytosaho, który w trzeciej serii oddał najdłuższy skok w niedzielnym konkursie - 131 m.
Tuż za podium uplasowali się Felix Hoffmann i Philipp Raimund z Niemiec - 804,1 pkt. Piąte miejsce zajęli Szwajcarzy, a szóste - Norwegowie.
Do drugiej serii awansowało 12 ekip, a w trzeciej wystąpiło osiem najlepszych duetów. Już w pierwszej serii zdyskwalifikowano Japończyków, gdyż Ren Nikaido miał zbyt długie narty w stosunku do swojej masy ciała.
Wyniki konkursu duetów zaliczały się do klasyfikacji Pucharu Narodów, w której prowadzą Austriacy - 4966 pkt przed Słoweńcami - 3743 i Japończykami - 3203. Polacy z dorobkiem 1164 pkt zajmują szóste miejsce.
Do końca sezonu pozostało jeszcze sześć indywidualnych zawodów: po dwa w Oslo, Vikersund i Planicy.
Maciej Gach (PAP)
Wyniki: 1. Austria 858,6 pkt |








