Do wybuchu przemocy przed rezydencją Mamdaniego doszło podczas konfrontacji uczestników antyislamskiej demonstracji z grupą biorącą udział w kontrmanifestacji. Antyislamska akcja, zorganizowana przez skrajnie prawicowego aktywistę Jake’a Langa, zgromadziła około 20 uczestników, a kontrmanifestacja pod hasłem „Pozbądźmy się nazistów z Nowego Jorku” - około 125 osób.
Według policji napięcie wzrosło, gdy jeden z uczestników demonstracji użył gazu pieprzowego wobec uczestnika drugiego z wystąpień. Po około 20 minutach uczestnik kontrmanifestacji rzucił ładunek w stronę protestu Langa. Następnie wziął kolejny ładunek od innego mężczyzny, rzucił nim i zaczął biec. Obu mężczyzn - w wieku 18 i 19 lat - zatrzymano. Ujęty został też mężczyzna, który użył gazu pieprzowego oraz trzy inne osoby.
Komisarz nowojorskiej policji Jessica Tisch powiedziała w poniedziałek, że ładunek nie eksplodował, lecz, według policji, mógł spowodować poważne obrażenia albo śmierć. – Świadkowie widzieli płomienie i dym, gdy (ładunek) leciał w powietrzu, po czym uderzył w barierę i zgasł kilka stóp od policjantów — relacjonowała w sobotę Tisch.
Dwóch mężczyzn, zatrzymanych w związku z tym zdarzeniem, przyznało, że zainspirowała ich działalność dżihadystycznego Państwa Islamskiego (ISIS) - podała stacja CNN, powołując się na źródła w organach ścigania.
W poniedziałek po południu prokurator generalna USA Pam Bondi poinformowała, że w związku z wydarzeniami w Nowym Jorku dwie osoby zostały postawione w stan oskarżenia.
„Postawiliśmy w stan oskarżenia dwóch zainspirowanych przez IS terrorystów, którzy próbowali doprowadzić do wybuchu na proteście w Nowym Jorku. Nie pozwolimy, by trująca, antyamerykańska ideologia IS zagrażała temu krajowi. Nasi funkcjonariusze organów ścigania pozostaną czujni” - napisała Bondi w serwisie X.
Jak przekazała policja, powołując się na wstępne ustalenia pirotechników, znalezione w sobotę ładunki to słoiki owinięte czarną taśmą, wypełnione śrubami, nakrętkami i wyposażone w amatorski zapalnik. Pierwsze urządzenie, które wylądowało na przejściu dla pieszych, najprawdopodobniej zostało wykonane z TATP, niezwykle silnego materiału wybuchowego, który można łatwo nabyć - przekazała stacja CNN. Trwa analiza składu drugiego urządzenia. Trzeci ładunek znaleziono w niedzielę w samochodzie zaparkowanym w odległości kilku przecznic od rezydencji burmistrza. Policja poinformowała, że to urządzenie też jest badane „w związku” z sobotnimi wydarzeniami.
Mamdaniego ani jego żony nie było w rezydencji podczas zamieszek - podała CNN.
Zohran Mamdani — pierwszy muzułmański burmistrz Nowego Jorku — od lat ostro krytykuje politykę Izraela i nazywa wojnę w Strefie Gazy „ludobójstwem”.
Po ogłoszeniu 28 lutego przez administrację Donalda Trumpa wspólnych amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran Mamdani napisał w serwisie X, że to „katastrofalna eskalacja w nielegalnej wojnie agresji”. „Bombardowanie miast. Zabijanie cywilów. Otwieranie nowego teatru wojny. Amerykanie tego nie chcą” – podkreślił burmistrz.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








