Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market
USA/Iran

Szef Pentagonu zapowiada najbardziej intensywny atak na Iran; Teheran grozi Trumpowi

Szef Pentagonu Pete Hegseth zapowiedział, że wtorek będzie najbardziej intensywnym dniem ataków na Iran. Jeden z irańskich przywódców Ali Laridżani ostrzegł we wtorek prezydenta USA Donalda Trumpa, że to on może zostać „wyeliminowany”. Szef dyplomacji Izraela Gideon Saar powiedział, że jego kraj nie chce niekończącej się wojny.
Szef Pentagonu zapowiada najbardziej intensywny atak na Iran; Teheran grozi Trumpowi
Pete Hegseth

Autor: PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH

- Tak jak mówił prezydent Trump, (...) nie ustąpimy, dopóki wróg nie zostanie całkowicie i definitywnie pokonany. Ale zrobimy to według własnego harmonogramu i według własnego wyboru. Na przykład, dzisiaj po raz kolejny będziemy mieli najbardziej intensywny dzień ataków w Iranie: najwięcej myśliwców, najwięcej bombowców, najwięcej uderzeń - powiedział Hegseth podczas wtorkowej konferencji prasowej w Pentagonie.

Minister wojny dodał, że Iran w ciągu ostatniej doby wystrzelił najmniejszą liczbę pocisków od początku walk. Hegseth przypomniał, że amerykańskimi celami wojny jest zniszczenie irańskiego arsenału rakietowego i zdolności do jego produkcji, zniszczenie marynarki wojennej tego państwa i „pozbawienie Iranu trwale, na zawsze broni jądrowej”.

W poniedziałek Trump udzielił mediom serii wywiadów, w których podawał sprzeczne informacje dotyczące końca konfliktu. W wywiadzie dla stacji CBS, powiedział, że wojna „w zasadzie jest zakończona”. Później mówił, że walki będą kontynuowane i nie zakończą się w tym tygodniu.

W wywiadzie dla Fox News we wtorek Trump powiedział, że byłby skłonny podjąć rozmowy z Iranem, choć zależy to od warunków. Amerykański prezydent jeszcze w ubiegłym tygodniu mówił, że nie chce żadnego układu z Iranem poza „bezwarunkową kapitulacją”.

Szef MSZ Izraela Gideon Saar oświadczył we wtorek, że jego kraj nie chce niekończącej się wojny i będzie konsultować się z USA, kiedy zakończyć konflikt z Iranem.

Wtorek jest 11. dniem wojny na Bliskim Wschodzie. 28 lutego USA i Izrael rozpoczęły naloty na Iran. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w obiekty cywilne.

Pierwszego dnia wojny zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei. W niedzielę na ten urząd powołano jego syna - Modżtabę Chameneia.

Z powodu wojny praktycznie zamarł ruch przez cieśninę Ormuz, łączącą Zatokę Perską z Morzem Arabskim. W normalnych warunkach przez ten szlak przepływa m.in. około 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej.

Wojna na bogatym w surowce Bliskim Wschodzie i faktyczna blokada cieśniny przyczyniły się do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej na światowych rynkach.

Trump ostrzegł w poniedziałek, że jeżeli Iran będzie blokował transport przez Ormuz, USA uderzą na Iran „dwadzieścia razy mocniej” niż do tej pory.

Wpływowy irański lider i sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani odpowiedział we wtorek Trumpowi, że „więksi od niego” nie dali rady „wyeliminować irańskiego narodu”. „Uważaj, bo sam się wyeliminujesz” - ostrzegł amerykańskiego przywódcę.

Laridżani zapowiedział też we wtorek, że cieśnina Ormuz może być szlakiem pokoju lub miejscem klęski i cierpienia „podżegaczy wojennych”. Iran w poniedziałek ogłosił, że każdy kraj, który wydali ambasadorów Izraela i USA, będzie mógł swobodnie korzystać z transportu przez cieśninę Ormuz.

We wtorek ceny ropy na światowych rynkach spadały po tym, gdy wcześniej w poniedziałek przekroczyły poziom 100 dolarów, po raz pierwszy od inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Ministrowie energetyki krajów G7 nie zdecydowali się we wtorek na uruchomienie rezerw ropy w związku z konfliktem, ale wezwali Międzynarodową Agencję Energetyczną (MAE), by oceniła sytuację.

Unijny komisarz ds. energii Dan Joergensen poinformował we wtorek, że Komisja Europejska podjęła rozmowy z MAE na temat możliwości uwolnienia zapasów ropy. Jak dodał, na razie w Europie nie ma problemów z bezpieczeństwem dostaw, ale ważną kwestią są ceny paliwa.

Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa powiedział we wtorek w Brukseli, że jak dotąd jedynym zwycięzcą wojny jest Rosja, która korzysta na osłabieniu zainteresowania jej inwazją na Ukrainę.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oświadczył we wtorek, że w wojnie USA i Izraela z Iranem dochodzi do „niebezpiecznej eskalacji”. Zaznaczył, że Berlin jest zaniepokojony brakiem planu na szybkie zakończenie konfliktu.

Równolegle do ataków na Iran Izrael kontynuował we wtorek ofensywę przeciwko proirańskiemu Hezbollahowi w Libanie. W izraelskich atakach od początku marca zginęło 570 Libańczyków - poinformowały we wtorek lokalne media, powołując się na rząd. Izraelska armia przekazała w niedzielę, że zabiła ok. 200 bojowników Hezbollahu i innych grup terrorystycznych. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama