Hokeiści Buffalo Sabres już po niespełna sześciu minutach prowadzili 2:0. Podobnie udane były w ich wykonaniu początki drugiej i trzeciej tercji, dzięki czemu odskakiwali na, odpowiednio, 3:1 i 5:2. Wynik ustalił w 58. minucie gry strzałem do pustej bramki Jack Quinn, który tym samym skompletował hat-tricka. 24-letni napastnik po raz pierwszy uzyskał trzy gole w meczu NHL, a we wtorek miał też asystę.
- Po przerwie na igrzyska olimpijskie grałem całkiem nieźle, a nasza linia ataku stworzyła sobie mnóstwo okazji. Brakowało jednak skuteczności, a w tym meczu wszystko zagrało jak trzeba – skomentował Quinn.
Jedną z bramek dla gości zdobył Macklin Celebrini. 19-letni wicemistrz olimpijski w barwach Kanady strzelił w tym sezonie 33 gole i odnotował 57 asyst. 90 punktów w mniejszej liczbie występów niż jego 62 w NHL uzyskali z nastolatków jedynie Sidney Crosby (54 w 2006/07) oraz Wayne Gretzky (56, 1979/80).
Ekipa z Buffalo z dorobkiem 86 punktów prowadzi w Dywizji Atlantyckiej i jest druga w Konferencji Wschodniej za Carolina Hurricanes - 88. „Rekiny”, które doznały trzeciej kolejnej porażki, z 66 pkt plasują się w Dywizji Pacyfiku na szóstej pozycji, a w całej zachodniej połówce rozgrywek na 11., ale zachowują szanse na awans do play off. (PAP)








