Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 12 marca 2026 13:25
Reklama KD Market

Rubio w centrum wydarzeń na tle wojny w Iranie, Vance zszedł na dalszy plan

Prezydent USA Donald Trump w ostatnim czasie coraz częściej chwali sekretarza stanu Marka Rubio. Szef amerykańskiej dyplomacji znalazł się w centrum wydarzeń w związku z operacjami militarnymi administracji Trumpa w Wenezueli i Iranie. Wiceprezydent J.D. Vance zszedł nieco na dalszy plan - zauważają media.
Rubio w centrum wydarzeń na tle wojny w Iranie, Vance zszedł na dalszy plan
Marco Rubio, JD Vance

Autor: PAP/EPA/YURI GRIPAS / POOL/PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL

Trump zastanawia się, kto mógłby być kandydatem Republikanów w wyborach prezydenckich w 2028 r. i kto nadaje się do tego, by stanąć na czele ruchu MAGA (Make America Great Again) po jego odejściu. Prezydent nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie tego, kto uzyska jego poparcie. Za faworyta od dawna postrzegany jest Vance, lecz - jak zaznaczają w ostatnim czasie amerykańskie media - coraz częściej w tym kontekście wymieniany jest też Rubio. Jak napisał „Newsweek”, uważa się, że zarówno Vance, jak i Rubio kontynuowaliby program MAGA.

Według „Wall Street Journal” Trump od miesięcy pyta swoich doradców, przyjaciół i sponsorów o ich zdanie na temat Rubio i Vance'a. Tym samym stawia naprzeciwko siebie dwóch młodych i ambitnych Republikanów, będących przyjaciółmi i pracujących w jednej administracji.

W sobotę 28 lutego, czyli w dniu rozpoczęcia wojny z Iranem, Trump spotkał się na Florydzie z kilkudziesięcioma sponsorami. Podczas kolacji prezydent zapytał, co zebrani sądzą na temat wiceprezydenta i sekretarza stanu. Media twierdzą, że to Rubio został głośniej oklaskany przez zgromadzonych.

Osoby zbliżone do Trumpa utrzymują, że prezydent coraz częściej okazuje sympatię wobec sekretarza stanu; chwali go w prywatnych rozmowach, mówi, że ten były senator z Florydy miałby szansę na wygraną w wyborach i uważa, że dobrze wypada w telewizji. Trump często zwraca się do niego po radę. Pracuje też teraz z Rubio, synem kubańskich emigrantów, nad tym, jak doprowadzić do zmiany reżimu na Kubie.

- Myślę, że Marco będzie najlepszym sekretarzem stanu w historii. To moja opinia. Jestem trochę stronniczy, bo go lubię - powiedział kilka dni temu prezydent.

Trump chwalił też 54-letniego Rubio - na przykład - w orędziu o stanie państwa wygłoszonym przed Kongresem a także podczas spotkań z wyborcami. - Lubicie Marco? - zwrócił się w środę do tłumu swoich zwolenników w Kentucky. Jednocześnie prezydent nie krytykuje Vance'a, ani nie uważa, że nie byłby w stanie wygrać - podkreślił „Wall Street Journal”.

Rubio znalazł się na pierwszym planie w związku z działaniami USA w Wenezueli i Iranie. Z kolei Vance stał się raczej tłem - podkreśliła stacja NBC News. Wojna postawiła Vance'a — weterana wojny w Iraku, od dawna sprzeciwiającego się angażowaniu Stanów Zjednoczonych w konflikty zagraniczne — w sytuacji, która nie do końca odpowiada jego poglądom - zauważyła telewizja.

Osoby zbliżone do Vance'a przekazały, że wiceprezydent co prawda opowiadał się za atakiem na Iran, lecz jednocześnie obawia się dłuższej wojny.

W poniedziałek Trump powiedział dziennikarzom, że Vance „filozoficznie jest trochę inny” od niego, jeśli chodzi o Iran. Dodał, że wiceprezydent „może był mniej entuzjastyczny” w kwestii zaatakowania tego kraju. Natomiast Rubio jest jedną z głównych twarzy tej operacji.

Zarówno Vance, jak i Rubio w przeszłości krytykowali Trumpa. Niemniej w 2024 roku obaj byli brani przez niego pod uwagę podczas wyboru wiceprezydenta. Ostatecznie zwyciężył Vance, m.in. dzięki wsparciu ze strony syna Trumpa - Donalda Trumpa Jr.

- Media chcą stworzyć konflikt tam, gdzie żadnego konfliktu po prostu nie ma - zapewnił niedawno w telewizji Fox News Vance. Podkreślił, że Rubio jest jego najbliższym przyjacielem w administracji.

Ani Vance, ani Rubio nie ogłosili, że będą starać się o nominację Republikanów w wyborach w 2028 r. Rubio zapowiedział jednak, że nie będzie walczył z 41-letnim Vance'em, jeśli ten stanie do walki o prezydenturę. Według badania NBC News 77 proc. wyborców Republikanów pozytywnie odbiera Vance'a, a 66 proc. - Rubio. Z prognoz firm Kalshi i Polymarket wynika, że co prawda Vance jest na prowadzeniu, ale szanse Rubio na wygranie nominacji Republikanów wzrosły wraz z wybuchem wojny w Iranie - napisał „Newsweek”.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama