Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 19 marca 2026 18:03
Reklama KD Market

Tropem Wilczym w Shabbona Park w Chicago

Motyw „Wilczego tropu” jako symbolu Żołnierzy Wyklętych powstał dzięki wierszowi Zbigniewa Herberta „Wilki”. To w nim pojawiły się znamienne wersy: „Ponieważ żyli prawem wilka/ Historia o nich głucho milczy/ Pozostał po nich w kopnym śniegu/ Ich gniew, ich rozpacz i ślad ich wilczy”. Przywracając należne im  miejsce w historii, Sejm RP  ustanowił dzień 1 marca świętem państwowym – Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.
Tropem Wilczym w Shabbona Park w Chicago

Autor: Andrzej Moniuszko

Jedną z popularnych form oddania hołdu „zapomnianym” są biegi „Tropem Wilczym”-zainicjowane przez Fundację Wolność i Demokracja – które połączone z edukacją historyczną stały się imprezą masową również poza granicami Polski. W sobotę, 3 marca, w Shabbona Park, w pobliżu kościoła św. Pryscylli w Chicago, odbyła się XIV edycja tego wydarzenia. Uroczystości o patriotycznym charakterze, zostały przygotowane już po raz jedenasty przez Koło Chicago Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

Przewodniczący organizacji, Arkadiusz Cimoch, uroczyście powitał uczestników spotkania, wśród których znaleźli się przedstawiciele środowisk kombatanckich oraz polonijnych szkół. Szczególnie ciepła słowa gospodarz wydarzenia skierował do pań: Alicji Gulandy z domu Franczak – chrześnicy ostatniego Żołnierza Niezłomnego zamordowanego przez komunistów – oraz Grace Kamińskiej, wnuczki jednego z partyzantów Narodowych Sił Zbrojnych. Wśród gości obecny był również Jan Peczkis, polonijny publicysta od lat zajmujący się tematyką relacji polsko‑żydowskich oraz wizerunkiem Polski w historiografii i publicystyce. Arkadiusz Cimoch odczytał list od prezydenta RP Karola Nawrockiego wystosowany do uczestników obchodów z okazji Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”: „Dziękuję instytucjom, fundacjom stowarzyszeniom oraz organizacjom lokalnym za zaangażowanie w organizację XIV edycji biegu pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”. Z ogromną satysfakcją i dumą obserwuję jak z roku na rok przybywa nowych punktów na mapie oznaczonych charakterystycznym odciskiem wilczej łapy. Rośnie też liczba zawodników, którzy walcząc ze swoimi słabościami stają na linii startu by swoim wysiłkiem dać wyraz pamięci o niegdyś wyklętych bohaterach naszej wolności”.

Po odśpiewaniu hymnu narodowego przez piosenkarkę, kompozytorkę i pianistkę Emilię Walasik, ks. Robert Będziński, SChr, proboszcz parafii Trójcy Świętej, odprawił modlitwę za bohaterów walki o niepodległość i udzielił błogosławieństwa uczestnikom biegu. Blisko 300 uczestników miało do pokonania dwie pętle trasy o łącznej symbolicznej długości 1963 metrów, upamiętniającej rok śmierci ostatniego z „Żołnierzy Wyklętych” – Józefa Franczaka ps. „Laluś“. Każdy uczestnik otrzymał pakiet startowy z koszulką oraz pamiątkowy medal. Z reporterskiego obowiązku dodajmy, że jako pierwszy bieg ukończył Jerzy Arciszewski, któremu na trasie kibicował obecny na wydarzeniu tata, konsul RP w Chicago Michał Arciszewski wraz z małżonką.
Po zakończeniu biegu odbył się uroczysty Apel Poległych, na którym odczytano nazwiska żołnierzy i cywilów, którzy polegli w walce lub zostali zamordowani przez władze komunistyczne. A następnie, zebrani udali się do sali parafialnej kościoła, gdzie otwarta była wystawa prezentująca m.in. ostatnich obrońców Kresów Wschodnich, sylwetki partyzantów i wyzwolenie obozu koncentracyjnego w Holýšovie (Czechy) przez Świętokrzyską Brygadę NSZ. Sporą popularnością cieszyło się stoisko z książkami poświęcone „Żołnierzom Wyklętym”. Pokaz filmów dokumentujących kluczowe wydarzenia z historii Polski – od odzyskania niepodległości w listopadzie 1918 roku po wybuch II wojny światowej – oraz losy dwóch bohaterów polskiego podziemia antykomunistycznego wzbudził duże zainteresowanie publiczności. Witold Pilecki był oficerem Wojska Polskiego, uczestnikiem wojny polsko‑bolszewickiej i kampanii wrześniowej 1939 roku. W 1940 roku dobrowolnie dał się aresztować, by trafić do Auschwitz, gdzie zorganizował ruch oporu i przygotował pierwsze raporty o zbrodniach Niemców i Holokauście. Po wojnie został aresztowany przez władze komunistyczne, w pokazowym procesie skazany na śmierć i stracony w 1948 roku. Danuta Siedzikówna ps. „Inka” była sanitariuszką i łączniczką 5. Wileńskiej Brygady AK, a po wojnie działaczką antykomunistycznego podziemia. Aresztowana przez UB, mimo tortur nie wydała nikogo. Skazana na śmierć przez komunistyczny sąd, stracona w Gdańsku w wieku 17 lat. Była to niezwykle poruszająca lekcja historii o czym świadczyło skupienie, z jakim młodzi widzowie — stanowiący znaczną część publiczności — śledzili projekcję oraz gorące, rzęsiste brawa, jakimi ją nagrodzili.
O znaczeniu zachowania prawdy o trudnych losach Żołnierzy Wyklętych i potrzebie rzetelnego i odpowiedzialnego podejścia do historii mówili w końcowej części spotkania przewodniczący Koła Chicago Związku Żołnierzy NSZ Arkadiusz Cimoch oraz prezes Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce Urszula Gawlik. Mówcy akcentowali znaczenie współpracy pomiędzy ich organizacjami w propagowaniu prawdy historycznej. Nawet tej najbardziej bolesnej.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Moniuszko



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama