Gospodarze prowadzili po bramce Francesco Esposito (26.), ale w końcówce do wyrównania doprowadził Czarnogórzec Nikola Krstović (83.).
W spotkaniu nie zabrakło kontrowersji. Po golu wyrównującym czerwoną kartkę zobaczył szkoleniowiec gospodarzy Rumun Cristian Chivu, który domagał się anulowania bramki ze względu na możliwy faul jednego z zawodników gości. Z kolei chwilę później sędzia nie odgwizdał rzutu karnego dla Interu, co także wywołało zdecydowane protesty piłkarzy i sztabu tego zespołu.
Atalanta nie przegrała na wyjeździe z Interem po raz pierwszy od września 2021 roku. Na zwycięstwo nad tym rywalem czeka od 2018, a na wygraną z nim na San Siro - od 2014.
Inter wciąż pewnie prowadzi w tabeli z dorobkiem 68 punktów. Wicelider AC Milan zgromadził o osiem mniej, ale może odrobić część strat w niedzielę, gdy zmierzy się w Rzymie z Lazio. Atalanta ma 47 pkt i jest siódma.
W sobotę odbędą się jeszcze spotkania broniącego tytułu Napoli z Lecce oraz Udinese z Juventusem Turyn. W kadrze na to drugie znalazł się pauzujący od blisko dwóch lat Arkadiusz Milik. To może być jego pierwszy występ od czerwca 2024 roku, gdy doznał urazu kolana w towarzyskim spotkaniu reprezentacji Polski z Ukrainą (3:1).
W zespole gospodarzy grają Jakub Piotrowski i Adam Buksa.(PAP)








