W hali Intuit Dome w Inglewood „Wemby” uzyskał 21 punktów, miał 13 zbiórek i cztery bloki. Popisał się kilkoma spektakularnymi akcjami, wsadami i efektownych blokami, ale był dość niedokładny w rzutach za trzy punkty (dwa na dziewięć), a także miał problemy ze znalezieniem pozycji pod koszem. Mógł jednak polegać na kolegach z drużyny, m.in. Stephon Castle dołożył 23 punkty, siedem zbiórek i osiem asyst.
Ekipa z Teksasu, w której jeszcze na początku lutego występował reprezentant Polski Jeremy Sochan, umocniła się na drugim miejscu w Konferencji Zachodniej, z bilansem 50 wygranych i 18 porażek. Prowadzą obrońcy tytułu Oklahoma City Thunder (53-15).
Po meczu Wembanyama podkreślił, że jego apetyt jest większy.
- To wciąż nie wystarczy. Chcę mieć co najmniej 60 wygranych, aby zrównoważyć mój debiutancki sezon - powiedział 22-letni Francuz, odnosząc się do słabego bilansu z 2024 roku (22-60). „Ostrogom” pozostało jeszcze 14 meczów
W Houston spotkały się dwa inne czołowe zespoły Konferencji Zachodniej - miejscowi Rockets przegrali z Los Angeles Lakers 92:100.
Goście odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu, a ich słoweński lider Luka Doncić po raz szósty w ostatnich dniach przekroczył granicę 30 punktów, uzyskując 36. Weteran LeBron James, najlepszy strzelec wszech czasów w NBA, dołożył 18.
Lakers zajmują trzecie miejsce (43-25), a Rockets czwarte (41-26).
Na Wschodzie prowadzą Detroit Pistons (48-19), przed Boston Celtics (45-23) i nowym zespołem Sochana - New York Knicks (44-25).
Z tych drużyn w poniedziałek grali tylko Celtics, którzy pokonali na własnym parkiecie Phoenix Suns 120:112. Dla zwycięzców 41 punktów zdobył Jaylen Brown.
Chicago Bulls wygrali u siebie z Memphis Grizzlies 132:107. Bulls zajmują 12. miejsce w Konferencji Wschodniej z bilansem 28 zwycięstw i 40 porażek. W środę podejmować będą Toronto Raptors. Mecz w United Center od 7 pm. (tos/PAP)








