Gregory Bovino, dowodzący jesienią operacją imigracyjną Midway Blitz w rejonie Chicago, ma przejść na emeryturę pod koniec marca – informują media, powołując się na źródła zbliżone do sprawy. Jednak Departament Bezpieczeństwa Krajowego (Department of Homeland Security, DHS) nie potwierdził jeszcze oficjalnie tych planów.
Bovino spędził niemal trzy dekady w amerykańskiej Straży Granicznej (Border Patrol). W zeszłym roku został przeniesiony ze stanowiska szefa patrolu w południowej Kalifornii na stanowisko głównodowodzącego masowymi operacjami imigracyjnymi najpierw w Los Angeles, a potem w Chicago, Charlotte w Karolinie Północnej, Nowym Orleanie i Minneapolis.
W rejonie Chicago Bovino od początku września przewodził operacjom Midway Blitz oraz At Large. Wraz z nim do Wietrznego Miasta przybyło ponad 200 funkcjonariuszy straży granicznej, którzy przeprowadzali łapanki imigracyjne obok agentów Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (Immigration and Customs Enforcement, ICE).
Zgodnie z zapowiedziami administracji federalnej, działania miały koncentrować się na aresztowaniach „najgorszych z najgorszych” – nielegalnych imigrantów oskarżonych lub skazanych za przestępstwa kryminalne. W rzeczywistości często zatrzymywani byli przypadkowi imigranci – pracownicy budowlani, pracownicy utrzymania terenów zielonych, opiekunowie przedszkolni, a nawet obywatele amerykańscy. Zatrzymania nie ominęły społeczności polskich imigrantów.
W ciągu dwóch miesięcy akcji funkcjonariuszy federalnych w Chicago dochodziło do protestów i zamieszek, zarówno przed federalnym ośrodkiem zatrzymań w Broadview na zachodnich przedmieściach, jak i na ulicach w różnych rejonach aglomeracji chicagowskiej – od typowo imigranckich jak Little Village na południowym zachodzie Chicago po zamożne dzielnice i przedmieścia, jak Lakeview czy Wilmette.
Metody stosowane przez Bovino podczas operacji w rejonie Chicago spotkały się z ostrą krytyką ze strony sędzi federalnej, która wzywała go na przesłuchania i ostatecznie orzekła, że prezentowane przez niego opisy wydarzeń nie mają potwierdzenia w nagraniach wideo.
Bovino opuścił Chicago w połowie listopada, aby przewodzić operacji imigracyjnej w Charlotte w Karolinie Północnej, a następnie w Nowym Orleanie i Minnesocie, choć pojawił się na krótko w Wietrznym Mieście w grudniu. Departament Bezpieczeństwa Krajowego (Department of Homeland Security, DHS) podkreślał wówczas, że operacja Midway Blitz trwa nadal, a agenci służby granicznej powrócą wiosną, lecz nie podano dokładnie kiedy.
Sam Bovino przed opuszczeniem Chicago mówił w wywiadzie z Fox News, że po powrocie funkcjonariusze federalni zamierzają działać jeszcze ostrzej. Komentując decyzję sędziego federalnego, który nakazał wówczas zwolnienie za kaucją ponad 600 imigrantów zatrzymanych w ramach operacji Midway Blitz, Bovino stwierdził, że „jeśli on wypuści 650, my zatrzymamy 1650”.
Dziennik „Chicago Sun-Times” analizował na początku marca, że nic nie wskazuje na to, aby druga odsłona operacji Midway Blitz miałaby dojść do skutku.
Bovino został odesłany z powrotem do Kalifornii w styczniu br., po głośnym zastrzeleniu przez agentów federalnych w Minneapolis dwoje obywateli amerykańskich podczas operacji imigracyjnych. Jego miejsce zajął wówczas „car granicy” Tom Homan.
Informacja o przejściu Bovino na emeryturę zbiegła się ze zmianą na stanowisku sekretarza DHS. 5 marca prezydent Donald Trump poinformował, że Kristi Noem, również uwikłana w kontrowersje, zostanie zastąpiona przez senatora z Oklahomy, Markwayne’a Mullina.
Gubernator Illinois J.B. Pritzker, zagorzały krytyk Trumpa i jego administracji, stwierdził w oświadczeniu, że Bovino odpowie za swoje czyny.
„Greg Bovino nie będzie mógł po prostu odejść bez konsekwencji – zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za szkody, jakie wyrządził naszemu krajowi” – napisał Pritzker na platformie X. „Nie zapomnimy o tym i wy też nie powinniście”.
Joanna Marszałek
[email protected]








