– Chcielibyśmy, żeby został, ale wszystko zależy od tego, czego on sam chce. Przybył w trudnym momencie i bardzo nam pomógł, więc chcemy, żeby został – powiedział Laporta we wtorkowym wywiadzie dla katalońskiego radia RAC1.
Laporta zwyciężył w niedzielnych wyborach na prezesa klubu. 63-letni prawnik został wybrany na kolejną pięcioletnią kadencję. Piłkarzami Barcelony są Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny, a w kobiecej drużynie występuje Ewa Pajor.
Po tym sezonie kontrakt 37-letniego Lewandowskiego jednak się kończy, a od kilku miesięcy media spekulują, czy zostanie on przedłużony. W trwających rozgrywkach statystyki napastnika nie są tak imponujące jak w poprzednim, ale wciąż pozostaje on – przy mniejszej liczbie rozegranych spotkań – jednym z kluczowych strzelców drużyny.
„Lewy” podpisał umowę z klubem z Katalonii w 2022 roku, zostając pierwszym Polakiem w historii, który założył koszulkę tej utytułowanej drużyny. Według Laporty, który jeszcze przed wyborami mówił o pozostaniu „Lewego” w Katalonii, ewentualne przedłużenie kontraktu z napastnikiem nie wyklucza wzmocnień w linii ataku, choć – zdaniem prezesa – dzięki Polakowi i Ferranowi Torresowi pozycja „dziewiątki” jest świetnie obsadzona.
Dziennik „Mundo Deportivo” zauważył, że polskiego napastnika chętnie widzieliby u siebie kluby z USA czy Arabii Saudyjskiej, ale priorytetem Lewandowskiego jest pozostanie w Barcelonie, nawet przy znacznej obniżce zarobków.
„W sierpniu Polak skończy 38 lat i jest gotów przyjąć drugoplanową rolę” – dodała gazeta. Pini Zahavi, agent Lewandowskiego, ma poruszyć kwestię przedłużenia kontraktu piłkarza za kilka tygodni.
Według doniesień medialnych w Hiszpanii i Niemczech, Barcelona jest również coraz bliżej przedłużenia kontraktu trenera Hansiego Flicka. Zwolennikiem jego pozostania w klubie jest właśnie Laporta. W środę Niemiec przyznał, że podoba mu się praca w Barcelonie.
– To będzie mój ostatni klub i moja ostatnia praca – przyznał 61-letni szkoleniowiec.
Z Madrytu – Marcin Furdyna (PAP)








