– Właśnie w Dzień Kobiet 7 lat temu założyłyśmy naszą fundację. Celebracja w Święto Kobiet kolejnych rocznic stała się dla nas tradycją. W tym roku jesteśmy bardzo mile zaskoczeni, bo swoją obecnością wsparło nas ponad 340 osób. Na powitanie był szampan i drobne upominki dla każdej z pań. Są wspaniali wystawcy ze swoimi produktami, panie ubrane na czerwono, cudowna atmosfera. Polonia dba o zwierzęta w Polsce. Wysyłamy karmę. Płacimy za opiekę weterynaryjną. Jesteśmy jak Doda. Walczymy o pieski, kotki i inne zwierzęta. Każdy może odwiedzić nasza stronę internetową lub na FB i znajdzie tam wszystkie dane, dokumenty, rozliczenia roczne, zdjęcia o tym, co robimy i dla kogo, gdzie wysyłamy karmę. Na jednej z tablic przy wejściu znajduje się rozliczenie z ubiegłego roku. Mamy cudownych wystawców z najróżniejszymi produktami i usługami. Ciekawy program artystyczny. Już w tym momencie mogę powiedzieć, że z tej imprezy zebraliśmy ponad 12 tysięcy dolarów. Szczegółowe rozliczenie opublikujemy po końcowym podliczeniu. Pomagam, bo chcę pomagać. W sobotę po polskiej szkole, gdzie uczę, jadę do schroniska, żeby przez parę godzin pobyć ze zwierzakami. Odpoczywam przy nich, bo je kocham. Sama w domu mam osiem zwierząt, trzy psy i 5 kotów. Są to zwierzęta skrzywdzone przez los. Jeden nie ma oka, drugi nóżki. Moje życie kręci się wokół zwierząt. Nie mogę zbawić całego świata, bo jesteśmy małą organizacją, ale nawet pomagając tylko jednemu zwierzęciu, to zmieniamy ten świat na lepsze – powiedziała prezes fundacji Mariola Ptasińska.
Niedzielne popołudnie rozpoczęło się występami artystycznymi. W pokazach tanecznych zaprezentowali się Renata Ciszek w parze z Declanem Gloru oraz duet brazylijskich tancerek i latynoski tancerz Ficz Astaik. Nad oprawą muzyczną imprezy czuwała wokalistka Barbara i DJ Dariusz Skrzynecki oraz saksofonista Michał Niedźwiadek. Wiele emocji wzbudziło ciągnienie loterii fantowej, w której do wygrania było wiele ciekawych prezentów.
Pomagać można w różnoraki sposób. Pani Kamila Linkowska z polonijnych delikatesów Ania’s Polish Deli w Round Lake Beach dostarcza odpady mięsne do jednego ze schronisk.
– Mamy końcówki wędlin, które zazwyczaj się wyrzuca. Okazało się, że możemy je przekazać do schroniska, więc pomagamy. Cieszymy się, że pieski mają trochę innej karmy. Współpracujemy z panią Mariolą od kilku miesięcy. Mam nadzieję, że tak będzie w kolejnych latach.
W gronie wolontariuszek była trójka uczennic ze szkoły im. Fryderyka Chopina, gdzie nauczycielką jest Mariola Ptasińska. Lena Szymczakowska, Olivia Sabat i Klaudia Sabat postanowiły pomóc między innymi rozprowadzając losy na loterię fantową.
– Chcemy pomagać. Kochamy zwierzęta i staramy się o nie dbać, bo one też mają serduszka i uczucia. Są bardzo szczęśliwe, gdy się nimi zajmujemy. Mam w domu Lolkę, która jest urocza. W polskiej szkole również rozmawiamy o zwierzętach, że trzeba im pomagać, dokarmiać je, szczególnie zimą, gdy wiele bezdomnych piesków i kotków cierpi ze względu na panujące zimno i głód – powiedziała Klaudia Sabat.
– Moje dzieci przyniosły do domu pieska, jaszczurkę, kotka i tak zostało. Córka kocha zwierzęta tak jak mama. Mamy to chyba w genach. Wracam po pracy do domu, to nawet mąż się tak nie cieszy jak zwierzątka – powiedziała Penelopa Biel, która na przyjęcie przyszła z córką Łucją.
– Ta pomoc ma sens. Nie tylko pomagamy zwierzętom w prywatnych schroniskach w Polsce wysyłając karmę i regulując koszty opieki weterynaryjnej, ale także tutaj szukamy domów dla zwierząt ze schronisk. Coraz więcej piesków znajduje kochające rodziny. Dostają jedzenie i opiekę. Są szczęśliwe i dla takich chwil warto żyć i pomagać – powiedziała Joanna Skorupska, która od początku istnienia fundacji w niej działa i na imprezę przyszła z całą rodziną.
W kuluarach sali bankietowej, na licznych stoiskach można było zaopatrzyć się w eleganckie i modne sukienki, domowe nalewki, pyszne wyroby wędliniarskie, kosmetyki, stroiki wielkanocne, a nawet książki, które polecała autorka Jagoda Bloch.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP








