– Organy ścigania ustaliły, że domena ta była wykorzystywana do prowadzenia, ułatwiania lub wspierania szkodliwych działań w cyberprzestrzeni w imieniu obcego państwa lub w koordynacji z nim – głosi komunikat FBI, zamieszczony na obu przejętych stronach.
Jak przypomniała agencja UPI, atak z 11 marca polegał na trwałym kasowaniu informacji z systemów, a jego celem była destrukcja danych, a nie uzyskanie okupu. Firma Stryker, zatrudniająca około 50 tys. osób, została zmuszona do wstrzymania działalności po zakłóceniach w wewnętrznym środowisku Microsoftu.
Koncern poinformował później, że w incydencie nie użyto złośliwego oprogramowania, a systemy są obecnie przywracane.
Według specjalistów cytowanych przez UPI, Handala jest bezpośrednio powiązana z irańskim wywiadem. Sama grupa oświadczyła, że cyberatak był odwetem za amerykańskie uderzenia w Iranie oraz realizację przez firmę Stryker kontraktów dla Pentagonu. Po przejęciu domen przez FBI hakerzy przyznali w komunikacie, że utracili nad nimi kontrolę i zapowiedzieli uruchomienie nowej witryny.
Eksperci podkreślają, że incydent ten powinien stanowić wyraźne ostrzeżenie dla wielu firm, ponieważ celem tego typu operacji nie jest korzyść majątkowa, lecz destabilizacja i bezpowrotne niszczenie danych.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)








