Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Znaleziono ciało studenta z przedmieść Chicago, który zaginął w Barcelonie

Hiszpańska policja potwierdziła w czwartek, że ciało, znalezione tego dnia na wybrzeżu, to 20-letni student z przedmieść Chicago. James Gracey zaginął dwa dni wcześniej przed klubem nocnym w Barcelonie, gdzie odwiedził znajomych podczas przerwy wiosennej. Rodzina i szkoły, gdzie uczęszczał Gracey, wydały oświadczenie.
Znaleziono ciało studenta z przedmieść Chicago, który zaginął w Barcelonie
James Gracey

Autor: arch. rodz.

O znalezieniu ciała 20-letniego Jamesa Graceya, znanego również jako „Jimmy”, poinformowała w czwartek, 19 marca policja z Katalonii na kanale na Telegramie. Wcześniej podawano, że około 6 p.m. znaleziono ciało w rejonie Somorrostro Beach, lecz nie ujawniono od razu tożsamości.

Według CNN, ciało młodego mężczyzny znaleziono w płytkiej wodzie na plaży przed klubem. Przyczyna śmierci studenta 20 marca nie była jeszcze znana. Policja kontynuowała śledztwo.

Pochodzący z Elmhurst na przedmieściach Chicago, student Uniwersytetu Alabamy i absolwent prestiżowego liceum w Chicago, we wtorek, 17 marca zaginął przed klubem nocnym w Barcelonie, gdzie odwiedzał znajomych podczas przerwy wiosennej — poinformowała rodzina.

„Jimmy” ostatni raz był widziany około 3 nad ranem przed klubem nocnym Shoko w dzielnicy Villa Olímpica, w pobliżu plaży. Nie wrócił jednak do pokoju, który wynajmował ze znajomymi. Miejscowa policja skontaktowała się z współlokatorami po tym, jak znalazła telefon Graceya.

Gracey podróżował do Europy podczas ferii wiosennych – poinformowała rodzina. Miał spędzić weekend w Amsterdamie, a w poniedziałek, 16 marca rano, miał przybyć do Barcelony, gdzie studiują jego koledzy na wymianie studenckiej.

Gracey był studentem trzeciego roku Uniwersytetu Alabamy i absolwentem St. Ignatius College Prep w Chicago. Mieszkał w Elmhurst, na północno-zachodnich przedmieściach, z rodzicami i czwórką rodzeństwa.

Rodzina Graceya wydała oświadczenie, w którym wyraża ból w związku z „niewyobrażalną stratą”, dziękuje za wsparcie i prosi o uszanowanie prywatności w czasie żałoby.

„Jimmy był niezwykle kochanym synem, wnukiem, bratem, siostrzeńcem, kuzynem i przyjacielem. Nasza rodzina jest zdruzgotana i zmaga się z pogodzeniem się z tą niewyobrażalną stratą” – czytamy w oświadczeniu.

Władze Uniwersytetu Alabamy złożyły kondolencje rodzinie, a studentom i przyjaciołom zmarłego kolegi zaoferowały wsparcie na terenie kampusu. Również dyrekcja chicagowskiego liceum St. Ignatius zapewniła o modlitwie i pamięci o swoim absolwencie.

„Jego oddanie nauce, sportowi, wierze oraz służbie innym sprawiło, że pozostawił trwały ślad w Saint Ignatius i w sercach wszystkich, którzy go znali. Zostanie zapamiętany za siłę charakteru, lojalność oraz za to, jak wspierał swoich kolegów z drużyny i przyjaciół” – czytamy w oświadczeniu St. Ignatius College Prep.

Według rodziny, ojciec Graceya był w Barcelonie, gdzie współpracuje z policją.

Joanna Marszałek
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama