Zastępca burmistrza Chicago, Garien Gatewood, który odpowiadał za strategię ograniczania przemocy i nadzór nad działaniami miasta, został w czwartek, 19 marca niespodziewanie zwolniony.
„Poszedłem na spotkanie i usłyszałem tylko, że ‘idą w innym kierunku’. I mnie zwolniono” – powiedział Gatewood w rozmowie z ABC7.
Jak dodał, burmistrz Brandon Johnson nie rozmawiał z nim bezpośrednio o decyzji. „Nasze biuro osiągało bardzo dobre wyniki. Nie wierzę, że chodziło o zmianę polityki” – podkreślił Gatewood.
Decyzja wywołała niepokój wśród lokalnych liderów, zwłaszcza że – według danych policyjnych – poziom przemocy w mieście spadał.
„Jeśli wszystko idzie w dobrym kierunku, to dlaczego pozbywać się osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo?” – pytał ksiądz Michael Pfleger z kościoła Świętej Sabiny, znany ze swojego zaangażowania na rzecz działań ograniczających przemoc.
Krytycznie wypowiedział się także radny Brian Hopkins, przewodniczący Komisji ds. Bezpieczeństwa w Radzie Miasta: „Moment jest zły, sposób przeprowadzenia tej decyzji również. To wygląda na chaos i brak organizacji w sprawie tak ważnej jak bezpieczeństwo publiczne”.
Biuro burmistrza nie podało do piątku oficjalnych powodów zwolnienia Gatewooda. Poinformowano jedynie, że obowiązki tymczasowo przejmie Jason Sanford do czasu wyznaczenia stałego następcy.
(tos)








