Plan dotyczący obecności Gwardii w amerykańskiej stolicy jest na finalnym etapie opracowania i musi jeszcze uzyskać zgodę szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha. Z planu tego wynika, że żołnierze mieliby pozostać na ulicach miasta do 20 stycznia 2029 roku.
Rzeczniczka Pentagonu Kingsley Wilson przekazała The Hill, że resort obecnie nie ma nic do zakomunikowania w sprawie obecności Gwardii Narodowej w Waszyngtonie, lecz „jest zaangażowany we wsparcie prezydenckiej misji walki z epidemią przestępczości” w stolicy.
W ramach rozpoczętej w sierpniu inicjatywy Trumpa „Uczyńmy Waszyngton znów bezpiecznym i pięknym” w mieście rozlokowanych jest obecnie ok. 2,9 tys. członków Gwardii Narodowej. Patrolują oni ulice i są zaangażowani w działania mające na celu jego upiększenie, np. zbierają śmieci.
Pod koniec listopada w ataku na siły Gwardii Narodowej nieopodal Białego Domu zginęła 20-letnia żołnierka, a 24-letni członek Gwardii został ciężko ranny.
Od czerwca do końca 2025 roku administracja Trumpa skierowała gwardzistów i żołnierzy marines - oprócz Waszyngtonu - także do Los Angeles, Memphis, Portland, Chicago i Nowego Orleanu. Według Biura Budżetowego Kongresu kosztowało to podatników niemal 500 mln dolarów (oprócz Nowego Orleanu, gdyż tam działania Gwardii rozpoczęły się pod koniec roku).
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








