Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 23 marca 2026 12:46
Reklama KD Market

El. MŚ 2026 - Lewandowski: mocno wierzę w awans

Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski przyznał przed półfinałowym meczem barażowym o udział w mistrzostwach świata z Albanią w czwartek w Warszawie, że kadra ma przed sobą dwa finały. - Jestem przekonany, że tak będzie. I mocno wierzę w awans na mundial - podkreślił.
El. MŚ 2026 - Lewandowski: mocno wierzę w awans
Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski (L) i trener drużyny Jan Urban (P) podczas konferencji prasowej w Warszawie

Autor: PAP/Leszek Szymański

- Reprezentowanie kraju w mistrzostwach świata jest wielką dumą i radością. Patrząc na to, jakie temu towarzyszą emocje, stres, adrenalina i wszystko wokół, to na pewno jest coś wspaniałego - powiedział Lewandowski podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie.

- Mamy przed sobą dwa finały. To znaczy, mam nadzieję i jestem przekonany, że tak będzie. I mocno wierzę, że damy radę awansować. Wówczas będziemy mogli więcej porozmawiać o tym, jakie towarzyszą nam emocje i uczucie. Przed wylotem albo już tam na miejscu, na turnieju - dodał.

Jeżeli podopieczni Jana Urbana pokonają w czwartek Albanię, to pięć dni później zmierzą się w finale baraży na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina - Szwecja. Natomiast pokonani w półfinałach zagrają 31 marca ze sobą towarzysko.

- Co musimy zrobić, żeby pokonać Albanię? Na pewno strzelić jednego gola więcej. Nie porównywałbym tego spotkania z ostatnimi meczami z tą drużyną. Wiadomo, że Albania zawsze jest niewygodnym przeciwnikiem. Ale gramy u siebie. Mam nadzieję, że będziemy kontrolować przebieg meczu, narzucimy własne tempo, nie pozwolimy rywalom rozwinąć skrzydeł i wygramy. Oczywiście, mamy do nich szacunek. Tutaj już nie ma miejsca na pomyłki - podkreślił Lewandowski.

- Mecze na PGE Narodowym zawsze są dla mnie wyjątkowe. Urodziłem się w Warszawie, grałem jako młody chłopak na poprzednim obiekcie, Stadionie Dziesięciolecia. Moja historia związana z tym miejscem sięga co najmniej 30 lat. Wsparcie kibiców tutaj zawsze jest wyjątkowe. To dodatkowy impuls dla nas na boisku. Razem wygramy ten mecz - dodał.

37-letni napastnik przyznał, że po niedawnym złamaniu kości oczodołu musi jeszcze przez około dwa tygodnie występować w specjalnej masce ochronnej.

- Granie w masce nigdy nie jest komfortową sytuacją. Jako napastnik bardzo pracuję gałką oczną, szczególnie w polu karnym, gdy nie ma czasu na podjęcie decyzji czy nawet ruch głową. Jeszcze zapewne dwa tygodnie, plus minus, muszę grać w masce, żeby chronić to miejsce. Początkowo było ciężko, ale już się przyzwyczaiłem. Na boisku nie ma żadnego strachu i bólu, również przy grze głową. Mogę robić wszystko na sto procent - zapewnił.

W trakcie konferencji Lewandowski był również pytany o swoją przyszłość, zarówno w Barcelonie, jak i w reprezentacji.

- Jeżeli chodzi o plany związane z klubem, to u mnie nic się nie zmieniło od ostatnich wypowiedzi. Daję sobie czas, żeby zdecydować o tym, co będzie dla mnie najlepsze. Żadne decyzje z mojej strony jeszcze nie zapadły - odparł.

A przyszłość dotycząca gry w kadrze narodowej?

- Bez względu na to, co się wydarzy w barażach, a wierzę, że wszystko będzie dobrze, od razu wam mówię, że nie podejmę żadnej decyzji. Nie jestem gotowy na konkretną decyzję, bo żeby być gotowym, to trzeba wiedzieć, jak ona jest. Zapewne szybko to się nie stanie, po prostu na razie w ogóle o tym nie myślę. I na pewno po jednym czy drugim meczu nic się nie zmieni - zaznaczył.

Nową twarzą w reprezentacji Polski jest wyróżniający się w FC Porto 17-letni Oskar Pietuszewski. Czy Lewandowski ma dla niego jakieś rady i otoczy go opieką na zgrupowaniu?

- Nie wiem, czy on potrzebuje takiej opieki. Wiadomo, że Oskar jest młodym zawodnikiem i wszystko przed nim. Na razie ten początek ma bardzo udany, oby tak dalej. Jeśli będzie potrzebować jakiejś rady, to z chęcią mu udzielę albo spróbuję mu coś podpowiedzieć. Każdy piłkarz, który wchodzi do reprezentacji, może liczyć na moje wsparcie. Na boisku i poza nim - zapewnił kapitan kadry.

- Oskar ma predyspozycje do tego, żeby swój talent rozwinąć. Widać po kolejnych meczach, że zaczyna sobie radzić bardzo dobrze. To tylko z korzyścią dla reprezentacji, że jest kolejny piłkarz, nietuzinkowy, który może wejść i taką pewną nonszalancją pokazać swoje umiejętności. Liczę, że w reprezentacji będzie podobnie. Oby takich zawodników było jak najwięcej - dodał. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama