W światowym rankingu Majchrzak zajmuje 57. miejsce, a Halys 111. Francuz w przeszłości był już jednak notowany pod koniec najlepszej „50”.
Atutami mierzącego 191 cm Halysa są serwis i forhend, ale początkowo nie funkcjonowały u niego najlepiej. Majchrzak przełamał go w czwartym gemie, a kilkanaście minut później Polak prowadził 5:2.
Od tego momentu obraz gry całkowicie się jednak zmienił. Halys zdobył 13 punktów z rzędu, co pozwoliło mu błyskawicznie wyrównać. 30-letni Piotrkowianin z trudem wygrał kolejnego gema, ale później rywal pozwolił mu na niewiele. Francuz doprowadził do tie-breaka, a w nim błyskawicznie odskoczył na 5-1. Wypracowanej przewagi nie oddał i wygrał partię.
W drugim secie emocji było znacznie mniej. Od stanu 1:1 Halys wygrał pięć gemów z rzędu, co oznaczało zwycięstwo w meczu.
To było ich trzecie spotkanie. W 2022 Majchrzak pokonał go w turnieju w Pune, a w styczniu tego roku przegrał z Francuzem w kwalifikacjach imprezy w Brisbane.
W pierwszej rundzie w Miami Majchrzak wygrał z Serbem Miomirem Kecmanoviciem 4:6, 6:3, 6:1, a w drugiej z rozstawionym z numerem 20. Amerykaninem Learnerem Tienem 6:2, 4:6, 6:2.
Mimo porażki z Halysem, w poniedziałek ma szansę awansować w rankingu na najwyższą w karierze pozycję. Obecnie wirtualnie sklasyfikowany jest na 52. miejscu. Najwyżej był 55.
W pierwszej rundzie w Miami odpadł Hubert Hurkacz, który przegrał z Amerykaninem Ethanem Quinnem 2:6, 4:6.
Wynik meczu 3. rundy singla:
Quentin Halys (Francja) - Kamil Majchrzak (Polska) 7:6 (7-4), 6:1. (PAP)








