Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Senat zatwierdził Mullina na stanowisko sekretarza DHS

Senat USA zatwierdził Markwayne’a Mullina na sekretarza Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS). 48-letni Mullin, będący dotąd senatorem USA z Oklahomy, uzyskał poparcie w głosowaniu stosunkiem głosów 54 do 45. To kandydat prezydenta Donald Trump, który obejmuje funkcję po odwołaniu Kristi Noem.
Senat zatwierdził Mullina na stanowisko sekretarza DHS
Senator Markwayne Mullin

Autor: PAP/EPA/WILL OLIVER

Opowiedzieli się za nim niemal wszyscy Republikanie oraz dwóch Demokratów. Przeciwny był senator GOP Rand Paul, który pozostaje z nominatem w konflikcie. Poparcia udzielili Mullinowi natomiast Demokraci John Fetterman i Martin Heinrich.

Jak przypomina „New York Times”, Republikanin obejmuje urząd w trudnym momencie dla DHS – po serii kontrowersji oraz przy malejącym poparciu społecznym dla restrykcyjnej polityki imigracyjnej, zwłaszcza po tragicznych incydentach z udziałem agentów w Minneapolis. Jednocześnie musi on realizować kluczową obietnicę prezydenta Donalda Trumpa dotyczącą masowych deportacji, a także zarządzać resortem dotkniętym skutkami częściowego paraliżu administracji federalnej i braków kadrowych na lotniskach.

Podczas przesłuchania Mullin deklarował, że funkcjonariusze imigracyjni z zasady nie będą wchodzić do domów bez nakazu sądowego. Zapowiedział też ściślejszą współpracę z zakładami karnymi, co może oznaczać rezygnację z szeroko zakrojonych operacji w stanach rządzonych przez Partię Demokratyczną.

Część obserwatorów wątpi jednak, czy nowy sekretarz utrzyma umiarkowany ton.

– Zobaczymy, czy przełoży się to na działania skoncentrowane na bezpieczeństwie publicznym i przywracaniu porządku, a nie na zastraszaniu społeczności. Będzie on zależny od Białego Domu – ocenił Royce Murray, były asystent sekretarza w DHS za administracji Joe Bidena.

Z kolei przedstawiciele organizacji opowiadających się za ograniczeniem imigracji widzą w zmianie szansę na odbudowę poparcia dla polityki Trumpa.

– Po wydarzeniach w Minnesocie poparcie spadło, więc jest praca do wykonania. Jednocześnie nadal istnieje bardzo silne poparcie dla egzekwowania prawa imigracyjnego – powiedział Jeremy Beck z organizacji NumbersUSA. Jak dodał, konieczne jest także ostrzejsze podejście do kwestii nielegalnego zatrudniania.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)


 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama