Dziesiątki tysięcy ludzi wypełniło centralny plac Budapesztu pod koniec rozpoczętej o godz. 10 inauguracyjnej sesji parlamentu, oczekując zaprzysiężenia nowego premiera. Jego wybór został przyjęty przez tłum głośnym aplauzem. Brawa przerywały też trwające około godziny przemówienie Magyara do deputowanych.
Po zamknięciu posiedzenia nowy premier Węgier przemówił na placu do swoich zwolenników, dziękując im za wsparcie i wzywając od odbudowania wspólnoty narodowej.
- Myślę, że to ważne - powiedziała PAP 30-letnia Nori. - Słusznie zaatakował poprzedni rząd i prezydenta, ale przestrzegł przed atakowaniem zwolenników (Viktora) Orbana. Musimy ponownie myśleć o sobie jako o narodzie. Cieszę się, że Magyar tak silnie to podkreślił - tłumaczyła.
Po zakończeniu oficjalnych uroczystości przed budynkiem parlamentu rozpoczęła się impreza, promowana przez Tiszę jako „narodowe świętowanie zmiany reżimu”. Na scenie wybrzmiały węgierskie przeboje, pieśni narodowe oraz międzynarodowe hity klubowe. Zebrani tańczą, śpiewają, spontanicznie okazując radość.
- Wiemy, że pozbyliśmy się naprawdę szkodliwego reżimu i musimy uzbroić się w cierpliwość. Ale zmiana nadeszła, wierzymy, że zmiana na lepsze. To nam na razie wystarczy, żeby dziś się cieszyć - przyznali w rozmowie z PAP młodzi mieszkańcy Budapesztu.
W tłumie dominują flagi Węgier i Unii Europejskiej, która po wyborze nowej marszałkini parlamentu wróciła też na fasadę siedziby Zgromadzenia Narodowego. W okolicy sprzedawcy rozstawili budki i stoiska z lokalnymi wypiekami, słodyczami i piwem. Wolontariusze partii Magyara, Tiszy, rozdają w tłumie przypinki i smycze z symbolami ugrupowania.
Zgodnie z planami organizatorów zabawa ma potrwać do późnych godzin nocnych.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)









