Motsinger oskarżyła aktora o podanie jej środków odurzających i gwałt. Sprawa dotyczyła wydarzeń z 1972 r.
Motsinger, która pracowała wtedy jako kelnerka, została zaproszona przez Cosby’ego na jego występ komediowy. Komik był częstym gościem restauracji, w której pracowała. Jak relacjonowała Motsinger, w drodze na miejsce została poczęstowana w limuzynie kieliszkiem wina. Gdy potem wchodziła do garderoby Cosby’ego, zaczęła czuć zawroty głowy. Straciła przytomność, a później obudziła się we własnym domu w samej bieliźnie.
„Ten werdykt nie dotyczy tylko mnie – chodzi o to, by w końcu zostać wysłuchaną i pociągnąć pana Cosby’ego do odpowiedzialności. Od ponad 50 lat dźwigam ciężar tego, co mnie spotkało. To nigdy nie mija. Dzisiaj ława przysięgłych dostrzegła prawdę i pociągnęła go do odpowiedzialności. Mam nadzieję, że doda to sił innym ofiarom, które wciąż czekają na swoją szansę, by zostać wysłuchanymi” – oświadczyła powódka, cytowana przez portal Variety.
Na kwotę odszkodowania składa się 19,25 mln dolarów odszkodowania za krzywdy psychiczne i psychiczne i 40 mln odszkodowania karnego.
Prawnicy Cosby’ego są zawiedzeni wyrokiem. Adwokatka Jennifer Bonjean już zapowiada wniesienie apelacji. Komik zaprzecza, że miał coś wspólnego z odurzeniem i zgwałceniem Motsinger, a w oczach jego prawników cała sprawa ma charakter spekulatywny, gdyż powódka nie pamięta, co dokładnie się wydarzyło.
88-letni Cosby został wcześniej skazany na pół miliona dolarów odszkodowania dla Judy Hoth, którą miał zaatakować w rezydencji „Playboya” w 1975 roku, gdy miała 16 lat. W 2018 roku na skutek wyroku w sprawie o molestowanie trafił do więzienia, z którego wyszedł po trzech latach, po odrzuceniu wyroku przez sąd apelacyjny. (PAP)








