Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 26 marca 2026 17:15
Reklama KD Market

Coś więcej niż krytyka

Właśnie wróciliśmy z kina, do którego nie chodzimy zbyt często, ale niekiedy są specjalne okazje. W ostatnich latach, w okolicach urodzin mojego syna, w kinach pojawia się film, który jest w jakiś sposób wyjątkowy. Z jednej strony porusza czułe struny w naszych sercach, ważne tematy, a z drugiej, pokazuje zwyczajność, codzienność i niejedno wyzwanie w życiu współczesnych nastolatków, czy ich rodziców.
Coś więcej niż krytyka

Autor: Adobe Stock

Tym razem „Za duży na bajki”, bo o nim właśnie mowa, ukazuje temat hejtu, którego obraz niezwykle zmienił się na przestrzeni lat. Niekiedy może się wydawać, że kiedyś było jakoś lepiej – spokojniej pod tym względem, ale nie do końca ma to pokrycie w rzeczywistości. Główna różnica polega na tym, że kiedyś dzieci/młodzież miały przestrzeń wolną od hejtu – wracały do domu i za zamkniętymi drzwiami, mogły zająć głowę zupełnie czymś innym. Dziś prześladowania, szyderstwa i nienawiść wylewają się nie tylko w sposób bezpośredni, ale również przez Internet, a wszelkie przeciwdziałania są trudne do zrealizowania i długotrwałe. 

Jak zatem pomóc dzieciom radzić sobie w tej trudnej rzeczywistości, czy w ogóle są jakieś sposoby, aby wzmocnić dziecko? Dziś zapraszam Cię Drogi Rodzicu do przyjrzenia się tematowi hejtu.

Perspektywa rodzica

Nie będzie to pewnie żadną niespodzianką, jeśli powiem, że rodzicom zależy na bezpieczeństwie i szczęściu swoich dzieci. Dokładamy wszelkich starań, aby chronić nasze pociechy, aby zapewnić im wszystko czego potrzebują, choć każdy z nas dobrze wie, że nie zawsze jest to łatwe. 

Jedną z podstawowych trudności współczesnego rodzica jest konieczność odróżnienia rzeczywistych potrzeb od kaprysów/zachcianek. Mając do dyspozycji niewielką ilość czasu i energii, aby spożytkować je w kontakcie z dzieckiem, niejednokrotnie znacznie łatwiej jest nam ofiarować substytut wspólnych chwil w postaci zaspokajania zachcianek, nie zastanawiając się nawet, czy takie działania rzeczywiście realizują nasze cele.

Warto wspomnieć również o rodzicielskiej potrzebie kontrolowania rzeczywistości wokół nas. Niejednokrotnie wydaje nam się, że jeżeli tylko będziemy wiedzieć, co robi nasze dziecko, co się z nim dzieje niemal w każdej chwili, będzie nam łatwiej uchronić je przed problemami. Już od najmłodszych lat, niejeden rodzic starając się bardziej zapobiegać niż leczyć, ogranicza ryzyko do minimum i pojawia się słynne: „Nie wchodź, bo spadniesz!”, „Nie biegaj, bo się spocisz i rozchorujesz!” A im dalej w las, tym częściej: „To nie jest kolega dla Ciebie…”, „Daj, ja to zrobię, bo jeszcze nie potrafisz”, a tych przykładów jest naprawdę wiele i w efekcie dziecko zamiast próbować działać, podejmować decyzje, coraz częściej opiera się na decyzjach rodziców.

Choć radzenie sobie z tego typu wyzwaniami, jest dla nas kłopotliwe, często najtrudniejszym elementem codzienności jest znalezienie równowagi między spełnianiem zachcianek (od czasu do czasu, jest to zwyczajnie fajne i przyjemne), a realizacją rzeczywistych potrzeb i znalezieniem czasu dla naszego dziecka. Z drugiej strony, kontrola rodzicielska również powinna mieć swoje granice, abyśmy byli w stanie wypuścić w świat człowieka znającego zagrożenia i umiejącego znaleźć lub przynajmniej poszukać sposobu, aby sobie z nimi radzić.

Przygotowania

Jak zatem znaleźć sposób, aby przygotować nasze dziecko do stawienia czoła nie tylko zagrożeniom realnym, ale również tym wirtualnym? Prawdopodobnie najlepszym sposobem będzie dokładnie to samo działanie, co przy innych rodzajach zagrożeń, czyli przygotowanie na nie.

Nawet, jeżeli nasze dziecko, nie ma w planach bycia twórcą internetowym, youtuberem, czy influencerem, prawdopodobnie prędzej, czy później zetknie się z nieprzychylnymi komentarzami, bardziej lub mniej bezpodstawnymi uwagami, czy zwyczajnymi plotkami i wtedy warto, aby pamiętało o kilku zasadach.

Przede wszystkim, powinniśmy zwrócić uwagę, aby nasze dziecko umiało odróżnić fakt od opinii, bo choć niekiedy opinia może odnosić się do faktów, to nie są to określenia tożsame. Weźmy chociaż stwierdzenie: „Masz zieloną bluzkę”, które jest faktem, ale kiedy ktoś powie: „Masz okropna bluzkę” – jest to wyłącznie jego opinia. Jednocześnie kiedy ktoś mówi: „Jesteś okropna/głupia/beznadziejna” – to wszystko są wyłącznie opinie, a jednocześnie pewnym jest, że znajdą się inne osoby, których opinie będą skrajnie różne.

W rozmowie z dzieckiem, warto również podkreślić, że ludzie często używają słów i obrażają innych, nie mogąc poradzić sobie z własnymi słabościami, własną złością, zazdrością, czy frustracją. Takie zachowanie nie ma nic wspólnego z osobą, która „obrywa tymi pociskami”, mówi natomiast wiele o obrażającym.

Choć tego typu tematy bywają trudne dla rodziców, szczególnie kiedy dotykają naszych niezagojonych ran z przeszłości, kiedy ktoś w stosunku do nas zachował się okrutnie, warto rozmawiać. Nie chodzi przy tym o pokazywanie dziecku, jak świat potrafi być okrutny, ale wzmocnienie jego pewności siebie, aby wiedziało, że nie każdy komentarz jest prawdą i było gotowe nawet na takie wyzwania.

Powodzenia!

Iwona Kozłowska

jestem pedagogiem, mediatorem, a także Praktykiem i Masterem Emotion NLP. Od 2006r. pracuję z dziećmi, młodzieżą, a także ich rodzicami, nieustannie poszerzając swój warsztat pracy.
Po godzinach natomiast jestem całkiem zwyczajną mamą, której również zdarza się nadepnąć na rozrzucone klocki, czy też mierzyć się z wyzwaniami pod tytułem: „Nie chcę jeszcze iść się myć!”, lub „Jeszcze tylko 5 minut…”
Moją wielką pasją jest odkrywanie i wspieranie potencjału jaki drzemie w każdym dziecku i w każdym rodzicu. Głęboko wierzę, bo widzę to na swoim przykładzie, że nawet mając dzieci u boku, można realizować swoje marzenia i cele. Jednocześnie, takim podejściem można „zarażać” swoje dziecko, następnie je wspierać, a później wzajemnie się motywować i czerpać ze swoich doświadczeń.
Prowadząc MamoKompas pomagam mamom sprawić, aby ich podróż wychowawcza była przyjemna, ciekawa i wzbogacająca!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama