Rubio odniósł się do doniesień o pomocy wywiadowczej i materialnej udzielanej Iranowi przez Rosję podczas rozmowy z dziennikarzami przed podróżą na spotkanie ministrów G7 we Francji.
- Myślę, że Rosja koncentruje się głównie na wojnie, którą teraz toczy. Poza tym nie mam nic do dodania - uciął.
Odnosząc się do samego spotkania, Rubio zapowiedział, że będzie zwracał się o pomoc państw G7 w otwarciu cieśniny Ormuz, zaznaczając, że leży to w interesie tych państw, bo biorą one dużą część paliw z Zatoki Perskiej. Pytany o czwartkowe komentarze prezydenta Donalda Trumpa, który groził państwom NATO, że „nie zapomni” odmowy pomocy USA w tej sprawie, sekretarz stanu ocenił, że prezydent jedynie „poczynił obserwację”.
- On tylko poczynił obserwację, a mianowicie, że Stany Zjednoczone są stale proszone o pomoc w wojnie (...) toczącej się na innym kontynencie, w Ukrainie, ale kiedy Stany Zjednoczone potrzebowały pomocy, nie otrzymaliśmy pozytywnej odpowiedzi - mówił Rubio. - Teraz po prostu zauważa, że, jak sądzę, było kilku przywódców w Europie, którzy twierdzili, że to nie jest wojna Europy, a Ukraina nie jest wojną Ameryki, a jednak wnieśliśmy do tej walki większy wkład niż jakikolwiek inny kraj na świecie. Będzie to więc coś do rozważenia, prezydent będzie musiał wziąć to pod uwagę w przyszłości - dodał.
Mówiąc o negocjacjach z Iranem, Rubio odmówił ujawnienia, z kim po stronie irańskiej prowadzone są rozmowy, powiedział tylko, że pośredniczy w nich Pakistan. Ocenił jednak, że są oznaki, że negocjacje przyniosły postępy w postaci przepuszczenia przez Iran kilku tankowców przez Ormuz.
- Coraz więcej energii płynie przez cieśninę - nie tak dużo, jak mogłoby być, ale coraz więcej. Więc są postępy, jeśli chodzi o wymianę wiadomości (między Iranem i USA) - zaznaczył. Odmówił jednak stwierdzenia, czy wystarczy to, by zorganizować spotkanie negocjatorów obu stron.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)








