W raporcie Rutte przekazał, że w zeszłym roku wszystkie państwa NATO osiągnęły lub przekroczyły cel 2 proc. PKB na obronność, ustalony pierwotnie w 2014 roku na szczycie NATO w Walii.
Obecny cel - na który przywódcy NATO zgodzili się na zeszłorocznym szczycie w Hadze - jest jednak znacznie ambitniejszy. Zakłada, że do 2035 roku państwa NATO będą przeznaczać 5 proc. PKB na obronność i powiązane z nią inwestycje. Z tej kwoty 3,5 proc. PKB ma być wydawane na podstawową obronę – taką jak utrzymanie sił zbrojnych i zakupy zbrojeniowe – a 1,5 proc. na wydatki związane z obronnością, takie jak cyberbezpieczeństwo czy dostosowanie dróg i mostów do tego, by mogły się nimi przemieszczać czołgi.
Według szacunków NATO Polska w 2025 r. wydawała procentowo na obronę najwięcej z państw Sojuszu - 4,3 proc. PKB. Było to w cenach bieżących ok. 166 mld zł (ok. 44 mld dolarów), w porównaniu do ok. 137 mld zł (ok. 34 mld dolarów) w 2024 r., gdy wydatki w relacji do PKB osiągnęły 3,76 proc.
Kolejne miejsca zajęły Litwa (4 proc.), Łotwa (3,74 proc.), Estonia (3,42 proc.), Dania (3,34 proc.), Norwegia (3,2 proc.), USA (3,19 proc.), Finlandia (2,87 proc.), Grecja (2,79 proc.) i Holandia (2,59 proc.).
Na drugim końcu tej listy znalazły się Portugalia, Hiszpania, Albania, Kanada i Belgia, których wydatki w stosunku do PKB wyniosły ok. 2 proc.
„Oczekuję, że sojusznicy na kolejnym szczycie NATO w Ankarze pokażą, że podążają jasną i wiarygodną ścieżką do celu (przeznaczania) 5 proc. (PKB na obronność - PAP)” – napisał Rutte. Jak dodał, „silne więzi transatlantyckie pozostają niezbędne w dobie globalnej niepewności”. Szczyt w stolicy Turcji zaplanowany jest na lipiec.
Prezydent Donald Trump wielokrotnie apelował do państw NATO o wyraźne podniesienie nakładów na obronność. Administracja USA argumentuje przy tym, że w dłuższej perspektywie to europejscy sojusznicy powinni wziąć na siebie zasadniczą odpowiedzialność za bezpieczeństwo kontynentu.
Prezydent Trump w czwartek kolejny raz skrytykował państwa NATO za postawę wobec wojny, którą od 28 lutego Izrael i USA prowadzą przeciwko Iranowi. We wpisie na własnej platformie społecznościowej Truth Social ostrzegł, że Stany Zjednoczone „nigdy tego nie zapomną”.
„Państwa NATO nie zrobiły absolutnie nic, by pomóc w (walce – PAP) z tym oszalałym państwem, obecnie zdziesiątkowanym militarnie” – napisał Trump. Prezydent USA ostrzegł też, że jego kraj „nigdy nie zapomni tego ważnego momentu w historii”.
Czwartkowy wpis Trumpa jest kolejnym w krótkim odstępie czasu krytycznym komentarzem na temat postawy innych państw NATO wobec wojny przeciwko Iranowi. W ubiegłym tygodniu prezydent USA zagroził nawet wyjściem Stanów Zjednoczonych z Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Poinformował wówczas, że partnerzy z NATO przekazali władzom w Waszyngtonie, że „nie chcą angażować się w działania militarne nawet w sytuacji, gdy zgadzają się co do tego, że Iran nie powinien zdobyć broni nuklearnej”.
Stwierdził, że Sojusz funkcjonuje w sposób nierówny; zaznaczył, że USA „chronią innych, a w zamian nie dostają nic” i dlatego – jak podkreślił – nie ma powodu, by polegać na NATO w kluczowych momentach.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)








