Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Rzeźniczka z Aberdeen

Okrzyknięto ją kobiecym Hannibalem Lecterem. W 2000 roku zamordowała swojego partnera Johna Price’a, a późniejsze wydarzenia sprawiły, że sprawa ta wstrząsnęła całą Australią. Katherine Mary Knight stała się pierwszą kobietą w historii kraju skazaną na dożywotnie więzienie bez możliwości zwolnienia warunkowego.
Rzeźniczka z Aberdeen

Autor: Adobe Stock

Aberdeen w Australii, 1 marca 2000 roku. Wybiła godzina 8.00 rano, a John Price od dwóch dni nie pojawił się w pracy. To było do niego niepodobne. W zakładzie mięsnym pracował od wielu lat, nigdy się nie spóźniał i uchodził za wyjątkowo sumiennego pracownika. Koledzy zaczęli się niepokoić – być może dlatego, że wcześniej powiedział im coś dziwnego: „Jeśli nie pojawię się w pracy, to znaczy, że ona mnie zabiła”. Wtedy uznali to za żart. Tego ranka nie było im jednak do śmiechu.

Jeden ze współpracowników pojechał sprawdzić, co dzieje się w domu Price’a. Zapukał, lecz nikt nie odpowiadał. Drzwi były otwarte, więc wszedł do środka. Zobaczył koszmar. W korytarzu stały kałuże krwi, na ścianach widniały krwawe ślady dłoni. W salonie, na rzeźniczym haku, wisiała ludzka skóra – w całości. Brakowało tylko głowy. Na stole, stały dwa talerze z plastrami mięsa w sosie z warzywami. Przy sztućcach znajdowały się kartki z imionami dzieci Price’a.

 

Seria przemocy

Katherine Mary Knight urodziła się w 1955 roku w Tenterfield w Nowej Południowej Walii. Jej dzieciństwo było koszmarem. Matka nienawidziła mężczyzn. Wpajała córce, że „wszyscy faceci to śmiecie”. Dziewczynka wierzyła w każde jej słowo. Wielokrotnie była świadkiem, jak jej ojczym, alkoholik, ją gwałcił.

Gdy miała jedenaście lat, odważyła się wyznać matce, że była molestowana przez członków rodziny. Ta wzruszyła tylko ramionami.

Piętnastoletnia Katherine rzuciła szkołę i poszła do pracy – tam, gdzie wcześniej pracował jej ojciec. Do rzeźni. Mówiono, że miała talent. Uwielbiała patroszyć zwierzęta, wieszać je na hakach i zdejmować z nich skórę. Robiła to szybko, precyzyjnie i bez cienia emocji.

Zanim poznała Johna Price’a, była w kilku związkach.

Pierwszego męża, Davida Kelletta, próbowała udusić. Biła go, czym popadło. Raz zaatakowała go siekierą, innym razem podcięła mu gardło, gdy spał. Na szczęście przeżył.

Drugi partner, David Saunders, uciekł, gdy Katherine brutalnie zabiła na jego oczach szczeniaka. „To było ostrzeżenie. Pokazała mi, co zrobi, jeśli ją zostawię” – powiedział później.

Trzeci partner, John Chillingworth, ocalał tylko dlatego, że Katherine – choć trzymała już topór przy jego głowie – w ostatniej chwili się powstrzymała.

Większość tych zdarzeń nie zakończyła się formalnymi zarzutami. W tamtych latach przemoc domową w Australii traktowano znacznie mniej poważnie niż dziś. Wiele spraw kończyło się jedynie domową interwencją.

 

Makabryczna noc

John Price poznał Katherine w połowie lat 90. 44-letni rozwodnik był ojcem trójki dzieci, z których dwoje mieszkało z nim. Sąsiedzi mówili o nim: „wspaniały facet”.

Price znał reputację Katherine, a mimo to zamieszkali razem. Początkowo związek wydawał się sielanką. Katherine zajmowała się domem i opiekowała jego dziećmi. John nie chciał się jednak ożenić – i to doprowadzało ją do furii.

Zaczęły się kłótnie. Katherine biła go i groziła. W 1998 roku wysłała do pracodawcy Price’a nagranie, na którym widać było, jak zabiera z pracy stare apteczki. W lutym 2000 roku raniła go nożem w klatkę piersiową. Price w końcu miał dość. 28 lutego udał się do sądu, aby uzyskać zakaz zbliżania się wobec Katherine.

Tego samego wieczoru spędził czas z sąsiadami, a potem poszedł spać.

Wcześniej tego dnia Katherine kupiła nową czarną bieliznę. Nagrała też wideo ze swoimi dziećmi – później zinterpretowane jako rodzaj testamentu. Potem wróciła do domu Price’a.

Około północy zaatakowała go, gdy spał. Wbiła mu nóż w plecy. John obudził się i próbował uciekać. Zataczał się przez korytarz, zostawiając na ścianach krwawe ślady dłoni. Chciał otworzyć drzwi frontowe.

Katherine dogoniła go i wielokrotnie uderzyła nożem. W plecy, szyję, klatkę piersiową. W sumie 37 razy. Price upadł w korytarzu i wykrwawił się na śmierć.

Potem ona zabrała się do pracy. To, czego dokonała, wstrząsnęło później nawet doświadczonymi policjantami i śledczymi. Ciało najpierw starannie pokroiła – tak jak to robiła w rzeźni, po czym przygotowała z niego posiłek i ułożyła go na talerzach. Przy każdym ustawiła kartkę z imieniem dziecka Price’a.

Następnie wzięła garść pigułek i położyła się spać.

 

Nana

Dzieci Johna nigdy – na szczęście – nie spróbowały „obiadu” przygotowanego przez Katherine. Policja przyjechała w samą porę. Widok w domu Price’a był traumatyczny nawet dla doświadczonych funkcjonariuszy. Niektórzy wychodzili na zewnątrz i wymiotowali. Inni potrzebowali pomocy psychologicznej.

Katherine tymczasem spała spokojnie w sypialni. Obudzono ją i aresztowano bez oporu. Początkowo twierdziła, że nic nie pamięta.

Policja znalazła jednak jej dziwną notatkę. Oskarżała w niej Price’a o gwałcenie jej córki. Później psychiatrzy uznali te twierdzenia za całkowitą fantazję.

Proces rozpoczął się 8 listopada 2001 roku i nie trwał długo. Katherine niespodziewanie przyznała się do winy. Sędzia nie musiał więc przesłuchiwać świadków. Wydał wyrok: dożywocie bez możliwości warunkowego zwolnienia.

W 2006 roku Katherine złożyła apelację. Twierdziła, że kara jest zbyt surowa. Sędziowie odrzucili ją niemal natychmiast.

Dom w Aberdeen wystawiono w 2024 roku na sprzedaż. Obecni właściciele nigdy w nim nie zamieszkali – nie byli w stanie.

69-letnia dziś Katherine od 25 lat przebywa w więzieniu w Nowej Południowej Walii. Współwięźniarki nazywają ją „Naną”. Podobno przejęła rolę nieformalnej przywódczyni i bywa mediatorką w więziennych konfliktach.

Nadal twierdzi, że nic nie pamięta z tamtej makabrycznej nocy. Psychiatrzy zdiagnozowali u niej zaburzenie osobowości typu borderline. Jej prawnicy przekonywali, że traumatyczne dzieciństwo – molestowanie seksualne, przemoc domowa i brak miłości – zamieniło ją w potwora.

Pozostaje jednak pytanie, czy może to być wystarczające wytłumaczenie tak niewyobrażalnej zbrodni.

Joanna Tomaszewska


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama