Polacy zdobyli łącznie 1109 pkt. Żyła skoczył 209,5 m i 203 m, Kubacki - 189 m i 169,5 m, Zniszczoł - 214 m i 190 m, a Stoch - 207 m i 185,5 m.
- Wiem na jakim jestem teraz poziomie sportowym. Cieszyłem się tym lotem na ponad 200 metrów. To była moja najlepsza próba. Nie potrafiłem tego zrobić drugi raz, ale cieszę się, że tu jestem - powiedział Stoch na antenie Europsortu.
Austriacy zgromadzili 1439,5 pkt. Daniel Tschofenig uzyskał 218 m i 234 m, Markus Mueller - 231 m i 201,5 m, Stefan Kraft - 235,5 m i 217,5 m, a Stephan Embacher - 233,5 m i 221 m. Drudzy Japończycy stracili do zwycięzców 13,9 pkt, a trzeci Norwegowie - 21,5 pkt.
Czwarte miejsce zajęli Niemcy, piąte - Słoweńcy, szóste - Szwajcarzy, a siódme - Finowie. W konkursie startowało osiem drużyn, więc żadna nie odpadła po pierwszej serii.
Nieoficjalną klasyfikację indywidualną wygrał Marius Lindvik, który skoczył 238 m i 235,5 m. Norweg wywalczył 391,8 pkt. Drugą notę miał Embacher - 387,3 pkt. Najlepszy z Polaków był 25. Żyła, który zdobył 302 pkt.
Po pięciu skokach w klasyfikacji cyklu Planica 7 prowadzi Prevc, który ma 1071,7 pkt. Drugi Japończyk Ren Nikaido traci do Słoweńca 29,1 pkt, a trzeci Lindvik - 32,2 pkt.
Austriacy prowadzą w Pucharze Narodów z dorobkiem 5986 pkt. Drugie miejsce zajmują Słoweńcy - 4303, a trzecie Japończycy - 4118. Polacy zgromadzili 1257 pkt i plasują się na szóstej pozycji.
W sobotę o godzinie 15.00 na Letalnicy odbędzie się jeszcze konkurs kobiet z udziałem 13 zawodniczek. Słowenka Nika Prevc odbierze po nim Kryształową Kulę, gdyż trzeci raz z rzędu wygrała klasyfikację generalną Pucharu Świata. W piątek siostra Domena ustanowiła kobiecy rekord świata w długości lotu - 242,5 m.
Natomiast w niedzielę o 10.00 odbędzie się ostatni w tym sezonie konkurs mężczyzn. Weźmie w nim udział 31 zawodników, w tym Stoch, który zajmuje 31. miejsce w klasyfikacji generalnej. 38-latek zakończy swoją wyjątkową karierę.
Kryształową Kulę odbierze Domen Prevc, który już na poczaku marca w Lathi zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.
Do Planicy nie przyjechał medalista olimpijski Kacper Tomasiak, który w tym sezonie był najlepszy z Polaków. W zeszły weekend 19-latek upadł na mamuciej skoczni w Vikerskund i przedwcześnie zakończył sezon. (PAP)








