- Nie będziemy tam już zbyt długo. Cholernie ich unicestwiamy, to jest całkowite unicestwienie - oświadczył Trump. - Nie musimy być tam już zbyt długo, ale mamy jeszcze zadanie do wykonania dotyczące zniszczenia ich ofensywy, zdolności ofensywnych, jakie jeszcze im zostały - dodał.
Prezydent USA ocenił, że cieśnina Ormuz, blokowana przez Iran na tle amerykańsko-izraelskich ataków, „otworzy się automatycznie”. W normalnych warunkach przez cieśninę transportuje się około 20 proc. światowej ropy.
- Cóż myślę, że się automatycznie otworzy, ale mam takie podejście, że ja unicestwiłem ten kraj. Nie mają już żadnej siły i niech kraje, które korzystają z cieśniny, niech ją otwierają (...), bo wydaje mi się, że ci, którzy kontrolują ropę, będą bardzo chętni do tego, by otworzyć cieśninę - dodał.
Prezydent został też zapytany o doniesienia „Wall Street Journal”, który napisał, że Trump powiedział doradcom, iż jest gotowy zakończyć wojnę z Iranem, nawet jeśli cieśnina Ormuz pozostanie w dużej mierze zamknięta.
- Szczerze mówiąc, nie myślę o tym. Moją wyłączną rolą było to, by zapewnić, że nie będą mieli broni jądrowej. Nie będą mieć broni jądrowej. Kiedy odejdziemy, cieśnina się automatycznie otworzy - przekonywał.
Armia USA przeprowadziła w nocy z poniedziałku na wtorek atak z użyciem bomb przeciwbunkrowych na skład amunicji w irańskim Isfahanie. Trump powiedział, że był zaskoczony skalą eksplozji.
- To było większe, niż myśleliśmy, co znaczy, że mieli tam tego dużo. Pozbywamy się ich zdolności nuklearnych i osiągnęliśmy zmianę reżimu. Teraz mamy do czynienia z całkiem inną grupą ludzi i są dużo bardziej rozsądni niż poprzedni, dużo bardziej rozsądni - utrzymywał Trump.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








