Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 1 kwietnia 2026 14:29
Reklama KD Market

Trump: tylko my jesteśmy tak głupi, by nadawać obywatelstwo z urodzenia

Tylko nasz kraj jest tak głupi, by nadawać obywatelstwo z urodzenia - oświadczył w środę prezydent USA Donald Trump, który tego dnia wziął udział w rozprawie w Sądzie Najwyższym dotyczącej jego dekretu, ograniczającego nabywanie obywatelstwa USA wraz z urodzeniem na terenie tego kraju.
Trump: tylko my jesteśmy tak głupi, by nadawać obywatelstwo z urodzenia
Prezydencka limuzyna opuszcza teren Sądu Najwyższego

Autor: PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Trump to pierwszy urzędujący prezydent, który wziął udział w rozprawie w Sądzie Najwyższym, podczas której obie strony przedstawiały swoje argumenty - podkreślają media. Był obecny na sali przez ok. 90 minut i zasiadał w pierwszym rzędzie dla publiczności, który zazwyczaj jest przeznaczony dla członków Kongresu. Opuścił ją mniej więcej w połowie rozprawy, po przedstawieniu argumentów strony, która go reprezentowała.

W związku z obecnością prezydenta w Sądzie Najwyższym zaostrzono środki ostrożności, a przed budynkiem zgromadziła się grupa protestujących przeciwko polityce obecnej administracji.

Po opuszczeniu Sądu Najwyższego Trump zamieścił w swoim serwisie społecznościowym Truth Social wpis: „Jesteśmy jedynym krajem na świecie tak GŁUPIM, by pozwalać na obywatelstwo z urodzenia!”. Jak zauważyła CNN, podobne przepisy obowiązują w ok. 30 innych krajach.

Trump w pierwszym dniu swojej drugiej kadencji podpisał rozporządzenie odbierające prawo do obywatelstwa dla dzieci rodziców przebywających w USA nielegalnie lub na podstawie wiz nieimigracyjnych, m.in. biznesowych, studenckich, turystycznych. Jak dotąd sądy niższej instancji konsekwentnie orzekały, że dekret Trumpa był nielegalny i zablokowały jego wejście w życie.

W grudniu Sąd Najwyższy przyjął wniosek o rozpatrzenie skargi przeciwko rozporządzeniu, a wyrok w sprawie ma zapaść do czerwca.

W środę Sąd Najwyższy odniósł się z dużym sceptycyzmem do rozporządzenia Trumpa - podkreśliła CNN. Kilku konserwatywnych sędziów ostro skrytykowało interpretację przez administrację historii i precedensów związanych z klauzulą dotyczącą obywatelstwa zawartą w 14. poprawce do konstytucji USA.

Poprawka, która mówi o prawie ziemi (ius soli), stwierdza, że „każdy, kto urodził się lub naturalizował w Stanach Zjednoczonych i podlega ich zwierzchnictwu, jest obywatelem Stanów Zjednoczonych i tego stanu, w którym zamieszkuje”. Jak dotąd - co potwierdzały kolejne decyzje Sądu Najwyższego - oznaczało to, że każdy, kto urodził się na terytorium USA, stawał się obywatelem tego kraju.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama