„To dla mnie ogromny zaszczyt i wielki przywilej zaprosić Jego Wysokość Króla Karola III, króla Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, do wygłoszenia przemówienia na wspólnym posiedzeniu Kongresu. Nasze dwa narody łączy jedno z najbardziej znaczących partnerstw w historii i wspólnie będziemy świętować historyczny kamień milowy, jakim jest 250. rocznica niepodległości Ameryki” - napisał Johnson na platformie X.
Będzie to pierwsze przemówienie brytyjskiego monarchy do obu izb Kongresu od 1991 r. Poprzednie wygłosiła matka Karola III, królowa Elżbieta II, podczas trzeciej z czterech wizyt państwowych, które złożyła w USA.
Johnson, a także lider republikańskiej większości w Senacie John Thune, lider demokratycznej mniejszości w Senacie Chuck Schumer i lider demokratycznej mniejszości w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries we wspólnym liście do Karola III wyrazili przekonanie, że przemówienie to „potwierdzi sojusz” między obydwoma krajami. „Uważamy, że przemówienie w Kongresie będzie wyjątkową okazją do przedstawienia wizji przyszłości naszych szczególnych stosunków oraz do potwierdzenia naszego sojuszu w tym przełomowym momencie historii” – napisali.
Potwierdzona oficjalnie we wtorek wizyta państwowa brytyjskiego monarchy w USA odbędzie się w trudnym momencie w relacjach Waszyngtonu z Londynem. Przyczyną tego są przede wszystkim ostre słowa krytyki ze strony prezydenta Donalda Trumpa wymierzone w brytyjskiego premiera Keira Starmera. Trump zarzuca brytyjskiemu rządowi, że nie udzielił sojuszniczego wsparcia amerykańsko-izraelskiej operacji zbrojnej przeciw Iranowi, a także krytykuje stan brytyjskich sił zbrojnych. (PAP)








