W sobotę najszybciej do mety dojechał 17-letni Nikita Johnson, odnosząc swoje drugie tegoroczne zwycięstwo. W pokonanym polu pozostawił on kierowców HMD Motorsports Enzo Fittipaldiego i Kucharczyka, który stracił do zwycięzcy 1.13 sek. W niedzielę triumfował debiutant Alessandro de Tullio, wyprzedzając o 0.36 sek Maxa Taylora i o 1.47 sek. Johnsona. Piąty Kucharczyk był wolniejszy o 2.62 sek.
Johnson z dorobkiem 168 punktów utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Ma on 24 pkt przewagi nad Taylorem i 33 pkt nad Kucharczykiem.
Do sobotniej rywalizacji kierowca z beskidzkich Łodygowic startował z szóstej pozycji. Kolejny raz w tym sezonie zanotował dobry start, dzięki czemu awansował o jedną pozycję już po pierwszych zakrętach.
Startujący z pole position De Tullio odskoczył od rywali i utrzymywał stałą przewagę rzędu siedmiu do ośmiu dziesiątych sekundy nad Taylorem.
Do najbardziej dramatycznego momentu wyścigu doszło na dziesięć okrążeń przed metą. Taylor spróbował zaatakować de Tullio od wewnętrznej, ale jego lewe przednie koło zahaczyło o prawe tylne koło rywala. Obaj kierowcy wpadli w poślizg, a Johnson, który jeszcze na poprzednim okrążeniu, tracił do de Tullio 1,8 sekundy, zdołał przecisnąć się przez powstałą lukę i objąć prowadzenie.
Przez pozostałą część dystansu kierowca z Florydy, nie będąc już poddawany większej presji; utrzymał wypracowaną przewagę i sięgnął po swoje drugie zwycięstwo w sezonie, wyprzedzając Fittipaldiego i Kucharczyka, dla którego było to trzecie podium w trzecim starcie w USA.
W trakcie wyścigu odnotowano 96 manewrów wyprzedzania na torze, z czego 83 dotyczyły walki o pozycję. Oba te wyniki są nowymi rekordami Indy NXT.
Kucharczyk zaimponował bardzo dobrym startem także w niedzielę. Polak startujący z ósmej pozycji, przebił się o trzy lokaty, awansując na piąte miejsce po zaledwie kilku zakrętach od rozpoczęcia wyścigu.
Po starcie z pole position w trzecim wyścigu z rzędu, de Tullio popisał się występem typu „flag-to-flag” – prowadząc od startu do mety – i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w serii Indy NXT. Argentyńczyk przez pełne 30 okrążeń znajdował się pod presją ze strony Taylora, lecz zdołał utrzymać prowadzenie do samego końca.
Walka na czele stawki zaostrzyła się jeszcze bardziej na cztery okrążenia przed końcem, gdy Fittipaldi „usiadł na tylnym skrzydle” Johnsona, który z kolei mocno naciskał na Taylora. Natomiast Jordan Missig zbliżył się do Kucharczyka w walce o piąte miejsce i na dwa okrążenia przed metą, na prostej startowej, podjął próbę wyprzedzania; nie zdołał jednak utrzymać zdobytej pozycji przy wjeździe w pierwszy zakręt.
„Za mną kolejna udana runda Indy NXT. Trzecie podium w moim trzecim starcie w USA to na pewno coś wyjątkowego. W sobotę szczęście uśmiechnęło się do mnie w wyścigu, w którym dobrze wykonałem swoją pracę, utrzymując tempo czołówki. To były wymagające zawody, też pod względem fizycznym. W niedzielę dobrze wystartowałem, szybko zyskałem trzy pozycje, dzięki czemu mogłem trzymać się blisko prowadzącej stawki. Charakterystyka toru sprawiła jednak, że trudno było znaleźć miejsce do wyprzedzania, a jazda blisko za rywalem skutkowała szybszym zużyciem opon. Szkoda kwalifikacji, bo przez przyblokowanie mnie przez rywala nie pokazałem w pełni swojego potencjału. Jestem dumny, że po zaledwie jednym treningu zademonstrowałem bardzo dobre tempo na torze, gdzie reszta moich rywali miała okazję testować przed sezonem. Dziękuję, że mogę w ten sposób realizować marzenia nie tylko swoje, ale również moich partnerów: porównywarka ubezpieczeń Mubi, Akademia Motorsportu ORLEN, Polski Związek Motorowy, deweloper i inwestor nieruchomościowy Grenova Capital, firma technologiczna iteo. To motywujące, jak wielu kibiców śledzi i wspiera mnie, za co bardzo dziękuję. Teraz czeka nas sporo pracy podczas testów na różnych torach przed kolejną rundą na legendarnym drogowym torze Indianapolis Motor Speedway, która odbędzie się w dniach 8-9 maja. Będzie to drugi z pięciu podwójnych weekendów wyścigowych w tym sezonie” – podsumował trzecią rundę sezonu 20-letni Kucharczyk.
Dariusz Cisowski
[email protected]








