Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 2 kwietnia 2026 12:28
Reklama KD Market
Tenis

Iga Świątek potwierdziła, że hiszpański trener Francisco Roig dołączył do jej sztabu

Iga Świątek potwierdziła w mediach społecznościowych, że hiszpański trener Francisco Roig dołączył do jej sztabu szkoleniowego. Najlepsza polska tenisistka przygotowuje się pod jego okiem do turniejów WTA na kortach ziemnych.
Iga Świątek potwierdziła, że hiszpański trener Francisco Roig dołączył do jej sztabu
PAP/RICHARD WAINWRIGHT

Autor: Na zdjęciu archiwalnym z dnia 06.01.2020. Rafael Nadal rozmawia z Francisco Roigiem

O tym, że to Roig będzie trenował Świątek, poinformował w środę wieczorem francuski dziennik sportowy „L’Equipe”. Szkoleniowiec, który tego dnia skończył 58 lat, był m.in. w sztabie swojego rodaka Rafaela Nadala przez większość jego kariery.

24-letnia Raszynianka oficjalnie potwierdziła nawiązanie współpracy z Hiszpanem w czwartek w mediach społecznościowych.

„Witam w zespole Francisco! Jestem bardzo podekscytowana tym nowym rozdziałem” - brzmiał podpis na zdjęciu czwartej w światowym rankingu tenisistki z nowym trenerem na Instagramie.

Francuski dziennik doniósł w środę, że Roig zakończył współpracę z francuskim tenisistą Giovannim Mpetshim Perricardem, aby zostać trenerem Świątek. Z Mpetshim Perricardem Roig pracował tylko ok. miesiąca, wcześniej współpracował z Brytyjką Emmą Raducanu i Włochem Matteo Berrettinim. Z Nadalem związany był w latach 2005-2022.

- Kiedy zaczęliśmy razem pracować, byłem dzieckiem i dopiero dołączałem do cyklu (ATP), wspólnie z moim wujkiem Tonim. Francis to świetny trener, który bardzo dobrze zna się na tenisie i pomagał mi stawać się coraz lepszym. Czuję dla niego tylko wdzięczność i życzę mu szczęścia w jego kolejnych projektach - powiedział na zakończenie współpracy Nadal, zwycięzca 22 imprez wielkoszlemowych, którego Świątek jest fanką.

Hiszpańskie media również wcześniej informowały o nawiązaniu współpracy z Roigiem przez sześciokrotną mistrzynię wielkoszlemową. Polka ma pod jego okiem przygotowywać się do turniejów na kortach ziemnych w Rafa Nadal Academy na Majorce.

Pierwszą z imprez na ceglanej nawierzchni będzie turniej WTA w Madrycie. Organizatorzy już poinformowali, że Świątek będzie jedną z gwiazd odbywających się w dniach 20 kwietnia – 3 maja rozgrywek. Polka triumfowała w stolicy Hiszpanii w 2024 roku; w minionym sezonie uległa w półfinale Coco Gauff, a zawody wygrała Białorusinka Aryna Sabalenka.

Polka była bez trenera od 23 marca, kiedy poinformowała o zakończeniu współpracy z Belgiem Wimem Fissette. Było to kilka dni po tym, jak była liderka światowego rankingu przegrała z Magdą Linette w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami.

Fissette był pierwszym zagranicznym trenerem Świątek, która wcześniej współpracowała z Piotrem Sierzputowskim i Tomaszem Wiktorowskim. To właśnie pod wodzą tego drugiego osiągnęła największe sukcesy, m.in. cztery tytuły wielkoszlemowe oraz pierwsze miejsce w światowym rankingu. Po rozstaniu z Wiktorowskim zapewniła, że chce się nadal rozwijać, a pomóc miał jej w tym doświadczony Belg, którego filozofia trenerska opiera się na pozytywnym nastawieniu, wspólnym z podopiecznymi podejściu do tenisa oraz zespołowości.

Największy sukces, jaki z nim osiągnęła, to zwycięstwo w ubiegłorocznej edycji wielkoszlemowego Wimbledonu, który wygrała po raz pierwszy. Był to jej szósty triumf w Wielkim Szlemie. Pod jego wodzą była też najlepsza w turniejach w Cincinnati i Seulu. To jedyne dwa tytuły w imprezach WTA, które zdobyła z Fissette’em w sztabie.

Zwolnienie trenera jest pokłosiem słabej formy Świątek, jaką prezentuje od początku tego sezonu. Po raz pierwszy od sześciu lat nie dotarła do półfinału żadnej imprezy, a drugi rok z rzędu nie wygrała turnieju w trzech pierwszych miesiącach. Jej dorobek z czterech startów to trzy ćwierćfinały, spadła też w światowym rankingu z drugiego na czwarte miejsce.

W ostatniej imprezie w Miami odpadła w drugiej rundzie. Poprzednio udział w turnieju po inauguracyjnym pojedynku zakończyła w sierpniu 2021.

Załamania dyspozycji w trakcie meczów określiła, jako „najgorszy koszmar, jaki może przytrafić się czołowej tenisistce”. - Muszę to przeżyć i znaleźć rozwiązanie - zaznaczyła.

Na turniejowe zwycięstwo, czy chociażby półfinał, nie licząc triumfu w drużynowym United Cup w styczniu, najlepsza polska tenisistka w historii czeka od 21 września, kiedy triumfowała w zawodach WTA 500 w Seulu, gdzie zabrakło wielu czołowych zawodniczek.(PAP)

msl/ cegl/


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama