Rozporządzenie wykonawcze podpisane przez Trumpa nakłada cło w wysokości 100 proc. na leki patentowe, czyli leki innowacyjne, a nie generyczne. Taryfy nie będą miały zastosowania, jeśli firmy zobowiążą się do produkowania ich w USA albo zgodzą się na umowę z rządem dotyczącą niższych cen. Dotychczas takie umowy z administracją Trumpa zawarło 13 koncernów farmaceutycznych.
Przedstawiciel administracji powiedział w czwartek mediom, że firmy, które zobowiążą się do produkcji w USA, będą objęte cłem w wysokości 20 proc. Jeśli dodatkowo podpiszą umowę z rządem, będą całkowicie wyłączone z taryf.
Cła na leki produkowane w Unii Europejskiej, Japonii, Korei Południowej i Szwajcarii wynoszą 15 proc. ze względu na obowiązujące umowy handlowe. Wielka Brytania jest objęta osobną umową.
Jak powiadomił w czwartek Biały Dom, prezydent USA podpisał też proklamację, wprowadzającą zmiany w stawkach celnych dotyczących produktów ze stali, aluminium i miedzi. Między innymi do 2027 r. część sprzętu przemysłowego i sieci elektroenergetycznych, o dużej zawartości metalu, będzie objęty cłem w wysokości 15 proc. (dotychczas było to 50 proc.). Zaznaczono, że obniżone taryfy mają na celu wsparcie „ogromnego rozwoju przemysłu” w Stanach Zjednoczonych.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








