Jeden z dwóch członków załogi myśliwca F-15 strąconego nad Iranem został zlokalizowany i uratowany na irańskim terytorium przez siły specjalne USA - podał Axios. Poszukiwania drugiego członka załogi trwają. Akcja poszukiwawczo-ratownicza koncentruje się na regionie Chuzestan nad Zatoką Perską, przy granicy z Irakiem - podał „Wall Street Journal”.
Poszukiwania prowadzą też Irańczycy. W telewizji państwowej mieszkańcom obiecano nagrodę za ujęcie Amerykanów.
Przedstawiciel Izraela powiedział Axiosowi, że jego kraj wstrzymał zaplanowane ataki w związku z trwającą operacją ratowniczą.
Według amerykańskich mediów strącona maszyna, to F-15E, czyli wielozadaniowy myśliwiec, mający możliwość prowadzenia misji powietrze-ziemia i powietrze-powietrze. Samolot ma dwuosobową załogę, składającą się z pilota i oficera systemu uzbrojenia.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała stacji CNN, że prezydent USA został poinformowany o amerykańskim myśliwcu zestrzelonym nad Iranem.
Wcześniej irańska armia stwierdziła w komunikacie, że zestrzeliła amerykański myśliwiec F-35, jednak eksperci skonsultowani przez brytyjski dziennik „Guardian” ocenili, że ze zdjęć wynika, że jest to najprawdopodobniej myśliwiec F-15E sił powietrznych USA, należący do 494. eskadry stacjonującej w Wielkiej Brytanii w bazie RAF Lakenheath.
To pierwszy przypadek zestrzelenia przez Irańczyków amerykańskiego samolotu od początku wojny 28 lutego. Trzy F-15 zostały wcześniej strącone w wyniku przypadkowego ostrzału - podał Axios.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








