Prowadzenie gospodarzom w 35. minucie zapewnił Ross Stewart. Kiedy Londyńczycy wyrównali w 68. minucie za sprawą Szweda Viktora Gyokeresa, którego gol we wtorek zamknął Polsce drzwi na mundial, wydawało się, że „Kanonierzy” odzyskali kontrolę. W końcówce z rozgrywek wyrzucił ich jednak Charles.
Awansowała za to inna drużyna z Londynu - Chelsea. „The Blues” mieli jednak łatwe zadanie, bo podejmowali występujące na trzecim poziomie Port Vale. Gospodarze wygrali aż 7:0, a każdą z bramek zdobył inny piłkarz.
Wcześniej w sobotę, w najciekawszym ćwierćfinale Manchester City wygrał u siebie z Liverpoolem 4:0. Trzy gole strzelił Norweg Erling Haaland, a jednego dołożył Antoine Semenyo.
Choć wydawało się, że Liverpool nie może mieć gorszego dnia, to w 64. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Mohamed Salah. Jego strzał obronił James Trafford.
Stawkę półfinalistów w niedzielę uzupełni lepszy w meczu West Ham United - Leeds United.
Półfinały zostaną rozegrane na Wembley 25 i 26 kwietnia, a finał, również na londyńskim obiekcie, odbędzie się 16 maja.
Puchar Anglii to najstarsze klubowe rozgrywki piłkarskie na świecie. Są organizowane od sezonu 1871/72. Najczęściej triumfował w nich Arsenal - 14 razy. W poprzednim sezonie trofeum zdobyli piłkarze Crystal Palace. (PAP)








