Sobotnie spotkania - zgodnie z tradycją - otwierały kolejkę zaplanowaną na okres Świąt Wielkanocnych.
W Białymstoku najciekawiej było jeszcze przed meczem, gdy klub poinformował, że umowa z trenerem Adrianem Siemieńcem została przedłużona do końca czerwca 2027 roku. Szkoleniowiec dwa lata temu zdobył z Jagiellonią mistrzostwo kraju, w poprzednim sezonie doprowadził ją m.in. do ćwierćfinału Ligi Konferencji, a w tym odpadł w barażach o awans do 1/8 finału LK.
Natomiast o samej potyczce z Lechem kibice raczej szybko zapomną, choć jej wynik może mieć duży wpływ na końcową tabelę. Zabrakło emocji i przede wszystkim goli, co oznacza, że Lech utrzymał przewagę nad białostockim rywalem.
„Kolejorz”, który z ośmiu ostatnich meczów ligowych wygrał sześć (jeden remis i jedna porażka), zgromadził 45 pkt, a Jagiellonia i Górnik mają po 42.
Zabrzanie nie napotkali na opór w starciu z 10. Cracovią. W 11. minucie bramkę zdobył sprowadzony zimą Francuz Yvan Ikia Dimi, w drugiej połowie wynik podwyższali kolejno Jarosław Kubicki i Michał Rakoczy.
Ten ostatni trafił do siatki swojej byłej drużyny w 82. minucie, w pierwszym kontakcie z piłką po wejściu z ławki rezerwowych.
Po meczu trener gospodarzy Michal Gasparik nie ukrywał, że miło mu czytać spekulacje na temat tego, iż jest wymieniany w gronie kandydatów na nowego selekcjonera Słowaków. Jak jednak zaznaczył, praca w klubie jest zupełnie czymś innym niż prowadzenie kadry narodowej.
Bardzo ciekawie, zwłaszcza w końcówce meczu, było w Częstochowie, gdzie szósty Raków zremisował z pozostającym w strefie spadkowej Widzewem 1:1.
Gospodarze od 36. minuty grali w dziesiątkę, ponieważ drugą żółtą kartkę zobaczył Zoran Arsenić. Łodzianie mieli przewagę, ale potwierdzili ją dopiero w czwatej doliczonej do drugiej połowy minucie, gdy bardzo efektownym strzałem popisał się Fran Alvarez (piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki). Podopieczni trenera Aleksandara Vukovicia nie utrzymali jednak korzystnego wyniku, trzy minuty później gola z bliska strzelił Stratos Svarnas.
Widzew bardzo często w tym sezonie traci punkty w końcówkach meczów. Tak było m.in. w poprzednim starciu z Rakowem, przegranym we wrześniu w Łodzi przez gospodarzy 0:1 po golu w ostatniej akcji. Wówczas bramkę zdobył Lamine Diaby-Fadiga, który teraz... asystował przy trafieniu Svarnasa.
W innym sobotnim meczu siódmy GKS Katowice wygrał u siebie z piątą Wisłą Płock 1:0. Tutaj losy meczu również rozstrzygnęły się w doliczonym czasie, gdy bramkę zdobył Lukas Klemenz. Oba zespoły mają po 39 pkt, podobnie jak plasujący się między nimi w tabeli Raków.
Na Poniedziałek Wielkanocny zaplanowano mecze Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Piast Gliwice, Radomiak Radom - Motor Lublin, Pogoń Szczecin - Legia Warszawa oraz Lechia Gdańsk - Korona Kielce.
Kolejkę zakończy wtorkowe spotkanie przedostatniej obecnie Arki Gdynia z czwartym Zagłębiem Lubin. W ekipie gospodarzy podczas dwutygodniowej przerwy w rozgrywkach doszło do zmiany trenera - Dawida Szwargę zastąpił Dariusz Banasik. (PAP)








