Arcybiskup Broglio, stojący na czele Katolickiej Archidiecezji dla Służb Wojskowych USA, odniósł się do tej kwestii w wywiadzie dla stacji CBS News, który będzie wyemitowany w niedzielę w programie „Face the Nation with Margaret Brennan”. Duchowny ocenił, że choć istniało ryzyko związane z irańskim programem nuklearnym, to prewencyjne zbrojne działania USA budzą poważne wątpliwości natury moralnej.
Jak przypomina CBS News, jedna z zasad teorii wojny sprawiedliwej sformułowana przez św. Augustyna mówi, iż taka wojna powinna być wyłącznie ostatecznością, służącą przywróceniu pokoju, a nie działaniem wyprzedzającym. „Pan Jezus z pewnością przyniósł przesłanie pokoju (...) wojna zawsze powinna być ostatecznością” – oświadczył arcybiskup Broglio.
Hierarcha przyznał, że administracja prezydenta Donalda Trumpa mogła dysponować informacjami, które skłoniły ją do uznania, jakoby siła była jedynym dostępnym rozwiązaniem. W jego ocenie trudno jednak traktować zbrojny atak na Iran jako przedsięwzięcie, które zyskałoby aprobatę Bożą.
Pytany o wypowiedź sekretarza obrony Pete’a Hegsetha, który w kontekście działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie przywoła imię Jezusa i wzywał do modlitwy za żołnierzy, arcybiskup Broglio podkreślił, że traktowanie tej wojny jako czegoś, co Jezus by usprawiedliwił, jest problematyczne. – W tej kwestii opowiadam się po stronie papieża Leona, który nieustannie nawoływał do podjęcia negocjacji – stwierdził hierarcha.
Papież Leon XIV wzywał prezydenta USA oraz innych światowych przywódców do poszukiwania sposobów na ograniczenie przemocy na Bliskim Wschodzie oraz wypracowania dyplomatycznej drogi wyjścia z konfliktu z Iranem.
Jednocześnie arcybiskup Broglio doradził katolickim żołnierzom, aby czynili tak mało zła, jak to tylko możliwe. Zauważył przy tym, że obecne przepisy dotyczące sprzeciwu sumienia w amerykańskich siłach zbrojnych nie pozwalają na zakwestionowanie konkretnego konfliktu lub rozkazu; sprzeciw może mieć jedynie charakter ogólny.
Duchowny wspomniał także, że kapelani wojskowi coraz częściej zajmują się problemem tak zwanej szkody moralnej. Chodzi o lęk żołnierzy przed moralnymi skutkami aktów przemocy, których się dopuszczają.
„Nawet jeśli wykonujesz uzasadniony rozkaz, lecz musisz kogoś zabić, pozostawi to po sobie ślady w twoim sercu lub na twojej duszy. Staraliśmy się stworzyć struktury i zapewnić wsparcie ludziom znajdującym się w takiej sytuacji, aby pomóc im uleczyć rany wynikające z podobnych doświadczeń” – oświadczył arcybiskup Broglio.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)








