Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 6 kwietnia 2026 15:39
Reklama KD Market
Piłka nożna

Ekstraklasa - Papszun: Legia wygrała pierwszy z ośmiu finałów

Finałami określa trener Legii Marek Papszun mecze, które zadecydują o utrzymaniu się jego drużyny w piłkarskiej ekstraklasie. Po poniedziałkowym zwycięstwie w Szczecinie nad Pogonią 2:0 przyznał: - To był jeden z ośmiu finałów, kolejne przed nami.
Ekstraklasa - Papszun: Legia wygrała pierwszy z ośmiu finałów
Trener Legii Warszawa Marek Papszun podczas meczu 27. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Pogonią Szczecin

Autor: PAP/Marcin Bielecki

Po tym zwycięstwie Legia ma 33 punkty. O trzy więcej niż będący na pozycji spadkowej Widzew Łódź i tylko jeden mniej od wyprzedzającej ją Pogoni. Warszawianie w Szczecinie w pełni zasłużyli na komplet punktów.

- Może to był nasz najlepszy mecz w rundzie. Kompleksowy, równy, bez większych błędów. Dobrze to wyglądało po przerwie reprezentacyjnej – przyznał trener stołecznej ekipy.

Potwierdził jego słowa Thaomas Thomasberg z Pogoni: - Legia była lepsza fizycznie i jakościowo. Zdominowała nas w pierwszej połowie. Liczyłem na więcej w drugiej części, ale to się nie stało. Brakowało nam odwagi w kreacji.

Bohaterem meczu okazał się Mileta Rajović, zdobywca obu bramek, który przez ostatnie tygodnie mierzył się z ogromną krytyką za brak skuteczności.

- W jego sytuacji były to ważne bramki. Mierzył się z ogromną krytyką. Różnie można oceniać - uzasadnioną czy nie. Ale wsparcie jego osoby przyniosło wyczekiwane efekty. Legia musi wygrywać, a Mileta może nam w tym pomóc – skwitował Papszun.

O ile w warszawskiej ekipie wyczuwa się uzasadniony optymizm, to trudno o taki w Szczecinie.

- Wiemy, że pozycja jest zła i każdy punkt będzie się liczył. Mogą pojawiać się głosy, że spadniemy, ale wciąż wszystko jest w naszych rękach i nogach. Musimy wygrać w Gliwicach. Do Piasta mamy tydzień, w tym czasie musimy przede wszystkim poukładać obronę, bo problemów w niej nam nie brakuje. Tym bardziej, że Benjamin Mendy prawdopodobnie wypadnie przez kontuzję i straciliśmy dwóch kolejnych zawodników za kartki. Teraz trzeba zachować mental. Na Piasta musimy być gotowi i odważni – zakończył Thomasberg. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama