W pierwszej połowie drugiej tercji na tablicy wyników w Buffalo widniał remis po golach Alexa Tucha i Josha Norrisa dla gospodarzy oraz Nikity Kuczerowa i Jake’a Guentzela dla gości.
Przewagę w ósmej minucie zapewnił jednak Sabres Jason Zucker, co okazało się kluczowe dla późniejszego zwycięstwa jego ekipy. W trzeciej tercji wynik na 4:2 ustalił Jack Quinn, który trafił do pustej bramki.
Zespół z Tampy jest wiceliderem Konferencji Wschodniej, hokeiści z Buffalo plasują się tuż za nim.
W jednym z poniedziałkowych meczów do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne. Los Angeles Kings pokonali u siebie bezpośrednich rywali w walce o play off - Nashville Predators 3:2. Joel Armia i Scott Laughton zdobyli bramki dla gospodarzy w regulaminowym czasie gry, natomiast Adrian Kempe jako jedyny wykorzystał rzut karny.
Dla Predators trafili Szwajcar Roman Josi i Steven Stamkos.
Kings dzięki wygranej zdołali wyprzedzić zespół z Nashville o jeden punkt i z dorobkiem 83 plasują się na ósmym miejscu w Konferencji Zachodniej, ostatnim premiowanym grą w play off. Predators są o jedną pozycję niżej.
Chicago Blackhawks przegrali na wyjeździe z San Jose Sharks 2:3.
(PAP)








