Ponadto skrzydłowy nie cieszył się po golu Roberta Lewandowskiego, który dał Barcelonie zwycięstwo w prestiżowym meczu na Estadio Metropolitano. Flick stanął w obronie Yamala dzień przed spotkaniem z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
- Pamiętajmy, że Lamine ma zaledwie 18 lat. Dla mnie jest niesamowitym piłkarzem. Robi niesamowite rzeczy na boisku, które można docenić w pełni dopiero po obejrzeniu powtórek – powiedział Flick, prosząc media o niewywoływanie niepotrzebnych kontrowersji wokół incydentu, do którego doszło w sobotnim meczu.
- Jest bardzo młody i czasami wpada w złość, gdy go zmieniam. W meczu z Atletico minął dryblingiem czterech czy pięciu zawodników, oddał strzał i nie zdołał zdobyć bramki. Czasami frustruje się, gdy nie strzela takich goli. Jest emocjonalny i to dobrze. Zawsze będę go wspierał – zapewnił.
Niemiecki szkoleniowiec wyraził przekonanie, że Yamal jest „na dobrej drodze” i obiecał, że on i jego sztab pomogą mu „jeszcze bardziej się rozwijać”.
- Każdy czasami popełnia błędy. Powiedziałem mu, że nie ma problemu, ma do tego prawo i zawsze będę go chronił. Chcę, żeby pokazał na boisku pełnię swojego potencjału. Jestem pewien, że w przyszłości stanie się jednym z najlepszych, a może nawet najlepszym piłkarzem na świecie – ocenił Flick.
Urodzony w 2007 roku Yamal z reprezentacją Hiszpanii wygrał Euro 2024, a w zeszłym sezonie stał się kluczowym zawodnikiem Barcelony. Jest uważany za najlepszego nastoletniego piłkarza na świecie. Ma w dorobku po dwa mistrzostwa i Superpuchary Hiszpanii. W zeszłym sezonie jego zespół triumfował w Pucharze Króla. W Barcelonie rozegrał 147 meczów, w których strzelił 46 goli i zaliczył 50 asyst.
Mecz Barcelony z Atletico w ćwierćfinale Ligi Mistrzów odbędzie się na stadionie Camp Nou w środę o godzinie 2 p.m. czasu chicagowskiego. (PAP)








