Prezydent Karol Nawrocki w lutym po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, która wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, m.in. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Wcześniej ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta w grudniu ub.r.; Sejm nie zdołał wówczas odrzucić weta. Zawetowana w lutym ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór.
Przed rozpoczęciem środowego posiedzenia rządu, premier stwierdził, że „zbliża się nieuchronnie czas ponownego głosowania w Sejmie nad wetem prezydenta” i przekonywał, że ustawa o rynku kryptoaktywów nie jest nadregulacją, tylko ma „chronić ludzi przed zdarzeniami, które mogą dramatycznie zaważyć na ich portfelach”.
Według szefa rządu, m.in. politykom PiS, Konfederacji i środowisku prezydenta zależy na tym, żeby rynek kryptowalut nie był w żaden sposób zabezpieczony. - Mam informacje, które rodzą bardzo dramatyczne pytania, dlaczego PiS, Konfederacja i prezydent blokują te rozwiązania. (…) I być może ta informacja zmusi ich do refleksji - powiedział Tusk.
Oświadczył, że z informacji przekazanych mu przez ABW wynika, iż na przełomie października i listopada 2025 r., miesiąc przed głosowaniem w Sejmie pierwszego weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, prezes zarządu giełdy kryptowalut Zondacrypto, Przemysław Kral, dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji.
Było to - mówił premier - 450 tys. zł dla fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry, a część z tych środków przeznaczono na prawników i obrońców Dariusza Mateckiego (obecnie posła PiS, dawniej Solidarnej, a potem Suwerennej Polski) i księdza Michała Olszewskiego (oskarżonego w sprawie dotyczącej wypłat z Funduszu Solidarności w czasach, gdy ministrem sprawiedliwości był Ziobro).
Ponadto - podał premier - inna spółka związana z Zondacrypto i Kralem, zrealizowała na rzecz fundacji „Dobry Rząd” posła Konfederacji Przemysława Wiplera transkajcę w wysokości 70 tys. euro. - Zondacrypto była też głównym sponsorem imprezy CPAC, imprezy prawicowych działaczy w trakcie kampanii prezydenckiej - powiedział premier. Dodał, że najważniejszymi uczestnikami tej imprezy - z maja 2025 r. - byli ówczesny prezydent Andrzej Duda i kandydujący wówczas na ten urząd Karol Nawrocki.
Szef rządu zwrócił się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o możliwie szybkie przystąpienie do głosowania nad odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptowalut. „Nie ma czasu do stracenia. Odrzućmy weto prezydenta” - napisał Tusk nieco później w środę na platformie X.
Rzecznik rządu Adam Szłapka mówił na późniejszej konferencji po posiedzeniu rządu, że weto może być głosowane na najbliższym posiedzeniu Sejmu - jest ono zaplanowane w dniach 14-17 kwietnia. Szłapka ocenił, że marszałek Sejmu nie będzie miał w tej sprawie żadnych wątpliwości.
Rzecznik zapewnił, że rząd będzie pracował nad uregulowaniem rynku kryptowalut. Podkreślił, że rynek ten wymaga uregulowania „szczególnie w sytuacji tych informacji, które się pojawiły, że politycy związani z PiS, Konfederacją i otoczeniem prezydenta byli bezpośrednio przed tym głosowaniem (nad pierwszym wetem) lobbowani”.
Celem zawetowanej przez prezydenta ustawy o kryptoaktywach było zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Ustawa miała wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki uzasadniają pierwszą decyzję o zawetowaniu tej ustawy mówił, że wynikała ona m.in. z tego, iż ustawa wprowadzała rozwiązania nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne.
Z kolei prezydent tłumacząc w lutym swoje ponowne weto do ustawy stwierdził, że otrzymał do podpisu praktycznie identyczną regulację jak ta, której wcześniej nie podpisał. - Zmieniono jeden detal; nie usunięto zasadniczych błędów — powiedział Nawrocki. Dodał, że „złe prawo przegłosowane nawet sto razy ciągle pozostaje złym prawem”.
Money.pl napisał w poniedziałek, że klienci giełdy Zondacrypto skarżą się na problemy z wypłatą środków, a „przynajmniej część klubów” sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. Według analizy, do której dotarli dziennikarze money.pl i Wirtualnej Polski, średni miesięczny stan BTC na portfelach Zondacrypto spadł o 99,7 procent. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł - napisano w artykule. Z kolei prezes Zondacrypto podkreślił w oświadczeniu przedstawionym przez portal, że giełda jest „stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem”, a analiza money.pl jest „błędna, nieprawdziwa i krzywdząca”.
Prokuratura Krajowa poinformował w środę, że z inicjatywy prokuratora generalnego Waldemara Żurka prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto. (PAP)








